Kim jest Robert Makłowicz?
Robert Makłowicz to polski dziennikarz, krytyk kulinarny i podróżnik urodzony w 1963 roku w Krakowie. Przez 20 lat (1998–2017) prowadził w TVP programy „Podróże kulinarne Roberta Makłowicza” oraz „Makłowicz w podróży”. Jest absolwentem historii na Uniwersytecie Jagiellońskim - skupia się na dziejach Europy Środkowej i monarchii habsburskiej.
W 2020 roku uruchomił autorski kanał w serwisie YouTube, który zgromadził ponad milion subskrybentów, przenosząc format wideobloga kulinarnego do mediów społecznościowych. Jest autorem kilkunastu książek, w tym „C.K. Kuchni” oraz „Menu polskiego”. Poza działalnością medialną zajmuje się doradztwem winiarskim i promuje kulturę spożycia wina (jak zawsze zaznacza, jest to dla niego ważny element poznania kraju i "dosmaczania" jedzenia). Internauci w sporej części kojarzą go głównie nie tylko przez jego wiedzą, ale również kultowe teksty. Wiele z nich zapisało się w polskiej popkulturze i regularnie pojawia się w memach czy licznych przeróbkach jak "fiu fiu fiu".
Robert Makłowicz w Fame MMA? Taka propozycja naprawdę padła
Fame MMA to polska federacja organizująca gale typu freak fight, założona w 2018 roku przez Wojciecha Golę, Michała Barona, Krzysztofa Rozparę i Rafała Pasternaka. W tego typu walkach najczęściej zobaczymy wszelkich celebrytów. W swoim Q&A Makłowicz przyznał, że dostał nawet propozycję udziało w... oktagonie. Mężczyzna na początku zamiast przeczytać "fejm" przeczytał "fame", ale szybko się poprawił. Nie ukrywał swojego rozbawienia pytaniem od widza, ale okazało się, że propozycja padła naprawdę.
- Tak, otrzymałem! Naprawdę. Ale proszę wybaczyć, nie skorzystam. Nie wydaje mi się... znaczy nie jest to coś, czym bym się specjalnie pasjonował szczerze mówiąc. Tak, dostawałem również propozycje udziału w turniejach brydża sportowego i te rozważyłbym chętniej. W nich nie wystąpiłem tylko dlatego, że wydaje mi się, że jestem zbyt cienki w brydżu. A w sensie walk w klatce... Zobaczcie, zobaczcie jaką mam klatę wskazał na swój brzuch - przyp.pd)! Przecież nie chcę robić krzywdy tym biedakom, którzy by stanęli naprzeciwko mnie - śmiał się Makłowicz.
Internauci w czacie nie ukrywali swojego rozbawienia taką propozycją dla znanego dziennikarza.