Rozwiodą zdalnie Elżunię w "Klanie"! Co na to Bursztynowicz?
W jednym z przyszłych odcinków "Klanu" czeka nas rozwód jednej z czołowych par serialu Jedynki. Choć Elżbieta nie stawi się w sądzie, gdzie będzie ją reprezentował pełnomocnik, wyrok zapadnie na pierwszej rozprawie. Chojnicka weźmie winę na siebie i zostanie w Grecji, gdzie od miesięcy próbuje ułożyć sobie życie. Stwierdziła, że dostała od życia tyle dobrego, że teraz musi to odrobić i skupić się na pomocy potrzebującym.
Zobacz również: Klan, odcinek 4689: Stres przed rozwodem to dopiero początek, nad firmą Jerzego zawisły czarne chmury
Takie rozwiązanie to pokłosie trudnej decyzji Barbary Bursztynowicz, która przed rokiem zrezygnowała z grania ulubienicy widzów i dziś można ją podziwiać w "Szpitalu świętej Anny" w zupełnie innej odsłonie. Do rozwodu Elżbiety nie ma więc emocjonalnego stosunku.
- Jestem już tak daleko od tego, że trudno mi to komentować. Nie ekscytuje mnie to. Może jestem trochę czasem ciekawa, ale nie dociekam specjalnie, co się tam dzieje, nie sprawdzam, nie oglądam. To już poza mną
- mówi nam.
Barbara Bursztynowicz o nowej żonie swojego męża w "Klanie"
Nic dziwnego, że w tej sytuacji Barbara Bursztynowicz nie miałaby też nic przeciwko temu, gdyby za jakiś czas jej bohaterkę zaczęła grać inna aktorka. Bo fani "Klanu" na forach internetowych ciągle powtarzają, że nie wyobrażają sobie serialu bez sympatycznej pani farmaceutki.
- To nie leży w mojej gestii i nie mam na to wpływu. To już decyzja produkcji i ich wyobraźnia, jakby chcieli, by ten wątek istniał. Mam sentyment do tego co było. To co jest obecnie nie wzbudza moich uczuć
- dodaje. A scenarzyści nie próżnują. Niedawno Jerzy poznał w sanatorium w Lądku-Zdroju panią Vanessę (Joanna Gajór, 65 l.) na którą - jak udało nam się dowiedzieć - zagnie parol. Kobieta niedługo przyjedzie do Warszawy, gdzie zostanie na dłużej i zaplanuje z świeżo upieczonym rozwodnikiem spacery, odwiedzanie kawiarni i degustowanie szarlotek. Wszystko to czym zajmowali się na kuracji. Jeśli widzowie zaakceptują rozwijającą się szybko ich znajomość, możliwe, że będzie to nowa pani Chojnicka.
- Niech się Jerzemu wiedzie. Wszystkim życzę jak najlepiej
- puentuje dla nas Barbara Bursztynowicz.
Zobacz również: Barbara Bursztynowicz rządzi w związku. To ona jest szefową w domu!