Śmierć to nie koniec? Twórcy "M jak miłość" zaskakują powrotem Franki

2026-02-07 18:57

Widzowie nie zdążyli otrzeć łez po dramatycznej śmierci Franki Zduńskiej, a twórcy "M jak miłość" znów szykują emocjonalny rollercoaster. Choć bohaterka odeszła w jednym z najbardziej wstrząsających odcinków serialu, jej historia wcale się nie kończy. Już wkrótce Franka ponownie pojawi się na ekranie, a to, co zobaczą fani, może ponownie złamać im serca.

Tragiczne wydarzenia z ostatnich odcinków "M jak miłość" na długo zapiszą się w pamięci widzów. Śmierć Franki Zduńskiej, granej przez Dominikę Kachlik, była sceną, która zatrzymała oddech całej Polski. Bohaterka zmarła podczas operacji po nagłym pęknięciu tętniaka, pozostawiając po sobie nie tylko ból i niedowierzanie, ale także poruszające nagrania skierowane do męża, Pawła. Te pożegnalne słowa okazały się jednym z najbardziej intymnych momentów w historii serialu.

Zobacz też: Franka z "M jak miłość" uśmierciła się sama. "Nikt mnie nie wywalił" - zdradziła Dominika Kachlik tuż po emisji dramatycznego odcinka

Śmierć to nie koniec? Twórcy "M jak miłość" zaskakują powrotem Franki

Po emisji feralnego odcinka w mediach społecznościowych zawrzało. Fani nie kryli żalu i rozpaczy, a część z nich skierowała swoje pretensje w stronę scenarzystów. W obronie twórców szybko stanęła jednak sama aktorka. Dominika Kachlik otwarcie przyznała, że to ona podjęła decyzję o zakończeniu swojej przygody z serialem. Podkreśliła, że nikt jej nie zmuszał do odejścia, a zmiana była przemyślanym krokiem w jej karierze.

Mimo to Franka nie znika całkowicie z ekranów. W kolejnym odcinku widzowie zobaczą ją ponownie, tym razem w formie wspomnień i dodatkowych scen nagranych jeszcze przed jej odejściem. Aktorka zdradziła, że produkcja celowo zaplanowała takie rozwiązanie, by emocjonalnie domknąć historię bohaterki i pozwolić widzom oswoić się z jej stratą. To swoista "obecność po drugiej stronie", która ma dodać historii głębi i wzruszeń.

Moje ostatnie dni na planie były we wrześniu. Produkcja i scenarzyści, wiedząc, że to są moje ostatnie chwile z serialem, wymyślili trochę takich scen, które będą emitowane po śmierci Franki: wiecie, taka trochę "Franka z zaświatów" - powiedziała w swoich mediach społecznościowych Kachlik.

Zobacz też: Najpierw uśmiercili bohaterkę. A teraz jeszcze to. Mroczek znika z "M jak miłość"!

Zobacz naszą galerię: Śmierć to nie koniec? Twórcy "M jak miłość" zaskakują powrotem Franki

Sonda
"M jak miłość" czy "Na Wspólnej" - który serial wolisz?
Tłum gwiazd na premerze filmu. Elegancka Zielińska, młodzieżowy Szyc i niebiescy bracia Mroczek
Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki