Dramat Stanisława Soyki wyszedł na jaw po jego śmierci. Syn zdradził szczegóły
Stanisław Soyka był jednym z najbardziej charakterystycznych głosów polskiej sceny muzycznej. Przez dekady koncertował, nagrywał kolejne płyty i występował przed publicznością. Nawet gdy jego stan zdrowia zaczął się pogarszać, długo nie rezygnował z aktywności.
Zobacz też: To już rok od śmierci Stanisława Sojki! Tak wygląda miejsce ostatniego spoczynku piosenkarza
Stanisław Soyka latami walczył z chorobą. Syn muzyka przerwał milczenie
Muzyk otwarcie mówił o swoich problemach zdrowotnych. Zmagał się m.in. z cukrzycą typu 2 oraz przewlekłą obturacyjną chorobą płuc. Sam przyznawał, że do rozwoju POChP przyczyniły się lata palenia papierosów.
W jednym z wywiadów wspominał moment, kiedy jego stan gwałtownie się pogorszył. Opisywał wówczas, że najpierw pojawiły się u niego halucynacje, a później konieczna była hospitalizacja. Choroba miała ogromny wpływ na jego codzienne funkcjonowanie i kondycję.
Zobacz też: Poruszający hołd dla Stanisława Sojki. Łzy same cisnęły się do oczu
POChP jest schorzeniem przewlekłym, które może powodować m.in. duszności, kaszel i stopniowe pogorszenie wydolności oddechowej. Nie da się jej całkowicie wyleczyć, a terapia koncentruje się przede wszystkim na łagodzeniu objawów i spowalnianiu rozwoju choroby.
O mniej znanej stronie problemów zdrowotnych artysty opowiedział jego syn Antoni. W rozmowie ze "Światem Gwiazd" zdradził, że otyłość była dla jego ojca problemem, z którym zmagał się przez dużą część życia. Według jego relacji nie była to kwestia braku akceptacji czy wygody. Wręcz przeciwnie - muzyk miał bardzo źle znosić swoją wagę i próbował radzić sobie z tym problemem.
Antoni podkreślał, że ojciec mimo wszystko był człowiekiem niezwykle silnym fizycznie. Syn artysty zaznaczył również, że problem z wagą towarzyszył Soyce od młodości. Przez lata próbował się z nim mierzyć, jednak nie było to łatwe.
Ta otyłość była taką jego przewlekłą chorobą. Chyba w ogóle od młodości. Mierzył się z tym całe życie i bardzo to było dla niego ciężkie, bo otyły człowiek wcale nie chce być otyły. To nie jest tak, że jemu jest tak super [...] Ojciec był raczej zdrowy. Był takim mocnym bykiem. Był takim turem. Był silnym facetem, ale ta otyłość bardzo obciążała jego organizm [...] Jak czasami sobie pogdybam na ten temat, to powiedziałbym, że gdyby był szczupły, to by jeszcze żył. Gdyby trafił jak Cristiano Ronaldo na jakichś supertrenerów, którzy by go zmobilizowali - powiedział syn muzyka w trakcie wywiadu.
Zobacz też: Poruszające słowa Justyny Steczkowskiej o Sojce. Tak go zapamiętała z Opola
Zobacz naszą galerię: Stanisław Soyka nie żyje. Do sieci wyciekło ostatnie nagranie artysty