Mateusz Damięcki rozwiódł się po ośmiu miesiącach. Była żona przerywa milczenie

Podczas najnowszego wywiadu Mateusz Damięcki wrócił pamięcią do swojego pierwszego małżeństwa, które rozpadło się po zaledwie trzech miesiącach. Patrycja Krogulska po latach milczenia teraz postanowiła skomentować wypowiedź byłego męża.

Mateusz Damięcki i Patrycja Krogulska: Szybko rozwód po bajkowym ślubie

Mateusz Damięcki osiem lat temu poślubił tancerkę i choreografkę Paulinę Andrzejewską. Poznali się w 2011 roku podczas prób do spektaklu "Ławka rezerwowych" w Teatrze Syrena. Początkowo połączyła ich przyjaźń, a dopiero z czasem uczucie. Dziś tworzą jeden z najbardziej zgodnych małżeństw w polskim show biznesie.

Dla przystojnego aktora nie było to pierwsze małżeństwo. W 2008 roku poznał śliczną Patrycję Krogulską. Krótko po spotkaniu zaczęli się spotykać, a z czasem wkroczyli na salony i brylowali na branżowych imprezach. Uważani byli za jedną z najpiękniejszych par w polskim show biznesie.

24 września 2010 roku ślubowali sobie miłość i wierność małżeńską na oczach rodziny oraz znajomych. Piękny ślub odbył się w kościele św. Anny w Warszawie. Przed wejściem do świątyni czekali na nich fotoreporterzy.

Młoda para wyglądała jak z obrazka. Małżeńskie szczęście zakończyło się bardzo szybko. Po zaledwie trzech miesiącach Mateusz i Patrycja mieli zrozumieć, że jednak nie są dla siebie stworzeni! Osiem miesięcy po bajkowym ślubie oficjalnie zakończyło się ich małżeństwo. Rozprawa rozwodowa trwała zaledwie 21 minut.

Zobacz również: Oto najkrótsze małżeństwa w polskim show-biznesie. Opłaciło się robić wesele?

Patrycja Krogulska przerwała milczenie. Komentuje słowa byłego męża

W najnowszym wywiadzie Mateusz Damięcki dość niespodziewanie postanowił wrócić wspomnieniami do przeszłości.

To był mój pierwszy tak bardzo poważny związek zakończony dość spektakularnym ślubem. Okazało się, że jestem jakimś rekordzistą, bo tam się rozpadliśmy po trzech miesiącach. To było medialnie interesujące dla tych wszystkich czasopism i portali internetowych, które rzeczywiście były wtedy w natarciu - powiedział aktor w ostatniej rozmowie z Żurnalistą.

W rozmowie z Żurnalistą Damięcki otworzył się na rzadko poruszane przez siebie tematy prywatne. Powrócił przede wszystkim do momentu samej sprawy rozwodowej. Jak zaznaczył, wewnętrzne dylematy były dla niego ważniejsze niż to, jak ocenia go opinia publicznie. W pamięci szczególnie utkwiło mu podsumowanie sędzi, które padło po krótkiej, 21-minutowej rozprawie.

To nie był mój wstyd przed opinią publiczną, tylko dość zasadnicze pytanie o samego siebie: co jest ze mną nie tak? Jak można było dopuścić do tego, żeby podjąć decyzję z jednej i z drugiej strony, żeby być z kimś i żeby to przetrwało trzy miesiące?

Nasza sprawa rozwodowa trwała chyba 21 minut i pani sędzia powiedziała: "Zadrwiliście z instytucji państwa". To było tak mocne, co ta pani powiedziała. Na koniec powiedziała: "Życzę państwu wszystkiego dobrego na nowej drodze życia", kiedy wychodziliśmy stamtąd - dodał.

Redakcja Plejady postanowiła zwrócić się o komentarz do byłej żony aktora. Patrycja Krogulska tym samym przerwała wieloletnie milczenie. Ograniczyła się jednak do krótkiej wypowiedzi.

Nigdy nie komentowałam związku z Mateuszem, bo uważam, że sprawy prywatne powinny takie pozostać. Mam dużo szacunku do przeszłości i uważam, że obie strony na ten szacunek zasługują - stwierdziła.

Patrycja Krogulska po rozwodzie z aktorem zniknęła z show biznesu. Dziś pracuje jako tłumaczka i aktywnie działa w mediach społecznościowych. Niedawno z dumą ogłosiła, że wraca do modelingu w wieku 46 lat. Jest również szczęśliwą matką dwójki dzieci.

Zobacz również: Była żona pozywa Marcina Rogacewicza. Chce ograniczenia praw rodzicielskich. Aktor komentuje

Głośne rozstania gwiazd
Pytanie 1 z 6
Który mężczyzna zostawił Jennifer Aniston, bo zakochał się w koleżance z planu?
Polacy nie byli gotowi na tak odważny serial? Mateusz Damięcki o "Piekle kobiet" | WYWIAD ESKA

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI