Steczkowska zażywa relaksu na Seszelach i prezentuje ciało w fikuśnym bikini. Od opalonego brzuszka 53-latki trudno oderwać wzrok

2026-02-04 15:50

Turkusowe morze, egzotyczna plaża i ona – Justyna Steczkowska w fikusnym bikini, z opalonym brzuszkiem i uśmiechem, od którego trudno oderwać wzrok. Gwiazda pokazała nagranie z rajskich Seszeli i zachwyciła fanów nie tylko formą, ale też przepiękną opalenizną oraz swobodą. W pewnym momencie powiedziała wprost, że najchętniej… wcale by stamtąd nie wracała.

  • Justyna Steczkowska relaksuje się na Seszelach i publikuje nagrania w bikini, prezentując nienaganną sylwetkę.
  • W wideo zdradza kulisy egzotycznego wyjazdu, zachwyca się naturą i mówi o potrzebie spokoju, medytacji i „nicnierobienia”.
  • Gwiazda przyznaje jednak, że już za kilka dni wraca do Polski – „i zmarznie razem z nami”.

Bikini, kapelusz i opalony brzuszek. Fani patrzą tylko na jedno

Na nagraniu Justyna Steczkowska pojawia się w błękitnym bikini odkrywającym sporo ciała, słomkowym kapeluszu i okularach przeciwsłonecznych. Sylwetka? Jak zawsze perfekcyjna. Opalony, płaski brzuch i wysportowane ramiona natychmiast przyciągnęły uwagę fanów, którzy w komentarzach nie kryją zachwytu. Trudno uwierzyć, że artystka od lat utrzymuje taką formę – a ona sama wygląda, jakby czas kompletnie się dla niej zatrzymał.

W nagraniu Steczkowska mówi spontanicznie, z humorem i bez filtra. Przyznaje, że choć cieszy się z powrotu do Polski, to chętnie zostałaby na Seszelach znacznie dłużej.

Posiedziałabym tu jeszcze z dziesięć dni. I porobiła nic. I cieszyła się po prostu pięknym widokiem. Medytacjami. Spokojem. I życiem

– mówi wprost. To wyznanie szybko podchwycili fani, którzy zgodnie stwierdzili, że artystka wygląda na wyjątkowo zrelaksowaną i szczęśliwą.

Zobacz też: Półnaga Steczkowska wybiegła na śnieg. Została nagrana. Szybko usunęli to wideo. TYLKO U NAS

Syrena, ogon i „dziecko Słońca”. Steczkowska w swoim żywiole

Nie zabrakło też charakterystycznych dla Justyny wątków duchowo-artystycznych. Gwiazda zapowiada „syrenią sesję”, wspomina o ręcznie robionym ogonie i z dumą opowiada o bliskich, nazywając towarzyszącego jej mężczyznę „dzieckiem Słońca”. Widać, że egzotyczna sceneria sprzyja jej fantazji, lekkości i odcięciu się od codziennego pędu.

Choć rajskie widoki robią wrażenie, Steczkowska jasno zapowiada, że urlop dobiega końca. „Za trzy dni będziemy marznąć razem z Wami, bo wracamy do Polski” – mówi z uśmiechem, nie tracąc dobrego nastroju. Jeśli tak wygląda „pora deszczowa” w wykonaniu Justyny Steczkowskiej, to fani już czekają na kolejne nagrania. Bo patrząc na jej formę w bikini i spokój, który bije z tych kadrów, trudno nie odnieść wrażenia, że Seszele zdecydowanie jej służą.

Nie przegap: Tak córka Kingi Rusin zachowywała się na pokazie SWOJEGO filmu. Iga Lis ma realną szansę na prestiżową nagrodę

Super Express Google News
Justyna Steczkowska wymaga od siebie za dużo. Gwiazda pracuje na okrągło

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki