- Justyna Steczkowska relaksuje się na Seszelach i publikuje nagrania w bikini, prezentując nienaganną sylwetkę.
- W wideo zdradza kulisy egzotycznego wyjazdu, zachwyca się naturą i mówi o potrzebie spokoju, medytacji i „nicnierobienia”.
- Gwiazda przyznaje jednak, że już za kilka dni wraca do Polski – „i zmarznie razem z nami”.
Bikini, kapelusz i opalony brzuszek. Fani patrzą tylko na jedno
Na nagraniu Justyna Steczkowska pojawia się w błękitnym bikini odkrywającym sporo ciała, słomkowym kapeluszu i okularach przeciwsłonecznych. Sylwetka? Jak zawsze perfekcyjna. Opalony, płaski brzuch i wysportowane ramiona natychmiast przyciągnęły uwagę fanów, którzy w komentarzach nie kryją zachwytu. Trudno uwierzyć, że artystka od lat utrzymuje taką formę – a ona sama wygląda, jakby czas kompletnie się dla niej zatrzymał.
W nagraniu Steczkowska mówi spontanicznie, z humorem i bez filtra. Przyznaje, że choć cieszy się z powrotu do Polski, to chętnie zostałaby na Seszelach znacznie dłużej.
Posiedziałabym tu jeszcze z dziesięć dni. I porobiła nic. I cieszyła się po prostu pięknym widokiem. Medytacjami. Spokojem. I życiem
– mówi wprost. To wyznanie szybko podchwycili fani, którzy zgodnie stwierdzili, że artystka wygląda na wyjątkowo zrelaksowaną i szczęśliwą.
Zobacz też: Półnaga Steczkowska wybiegła na śnieg. Została nagrana. Szybko usunęli to wideo. TYLKO U NAS
Syrena, ogon i „dziecko Słońca”. Steczkowska w swoim żywiole
Nie zabrakło też charakterystycznych dla Justyny wątków duchowo-artystycznych. Gwiazda zapowiada „syrenią sesję”, wspomina o ręcznie robionym ogonie i z dumą opowiada o bliskich, nazywając towarzyszącego jej mężczyznę „dzieckiem Słońca”. Widać, że egzotyczna sceneria sprzyja jej fantazji, lekkości i odcięciu się od codziennego pędu.
Choć rajskie widoki robią wrażenie, Steczkowska jasno zapowiada, że urlop dobiega końca. „Za trzy dni będziemy marznąć razem z Wami, bo wracamy do Polski” – mówi z uśmiechem, nie tracąc dobrego nastroju. Jeśli tak wygląda „pora deszczowa” w wykonaniu Justyny Steczkowskiej, to fani już czekają na kolejne nagrania. Bo patrząc na jej formę w bikini i spokój, który bije z tych kadrów, trudno nie odnieść wrażenia, że Seszele zdecydowanie jej służą.
Nie przegap: Tak córka Kingi Rusin zachowywała się na pokazie SWOJEGO filmu. Iga Lis ma realną szansę na prestiżową nagrodę