Nowy serial "Młode gliny" już przed premierą wzbudza spore emocje. Produkcja stawia na świeże twarze, dynamiczną akcję i realistyczne sprawy kryminalne. Jedną z gwiazd jest Wiktoria Gąsiewska, która w rozmowie z "Super Expressem" zdradziła kulisy pracy na planie i… zaskoczyła szczerym wyznaniem. Okazuje się, że świat zbrodni to nie tylko serialowa przygoda, ale jej prywatna pasja.
Zobacz też: Wiktoria Gąsiewska niczym bogini w bikini! Wyłoniła się z oceanu w skąpym wdzianku. WOW!
Tego o Wiktorii Gąsiewskiej nikt nie wiedział! Szokujące wyznanie TYLKO U NAS
Wiktoria Gąsiewska podkreśla, że "Młode gliny" wyróżniają się przede wszystkim dopracowanymi historiami kryminalnymi. Dużym atutem serialu jest także obsada. Na ekranie zobaczymy sporą grupę młodych aktorów wcielających się w policjantów, ale nie zabraknie też bardziej doświadczonych postaci, które "trzymają młodą ekipę w ryzach".
Na pewno wyróżnia się sprawami kryminalnymi, które są fantastycznie opisane w scenariuszu. Jeżeli ktoś jest fanem kryminałów, to myślę, że tutaj będzie usatysfakcjonowany tym, jak wyglądają te wszystkie sceny, które zrobiliśmy. Nie widziałam serialu, gdzie było tak dużo młodych aktorów, którzy wcielają się w postać właśnie policjantów, więc dużo młodej krwi. Starsza gwardia też będzie oczywiście, bo ktoś musi nad nami trzymać piecze. Bardzo fajna obsada, także myślę, że nic tylko oglądać - mówi nam Wiktoria.
Przygotowania do roli nie ograniczyły się jednak do nauki tekstu. Produkcja zadbała o intensywne szkolenia policyjne. Aktorzy uczyli się m.in. zakładania kajdanek, technik obezwładniania oraz strzelania z broni.
Produkcja zadbała o to, żebyśmy byli przygotowani pod względem takim policyjnym stricte, żebyśmy potrafili zakuwać w kajdanki, żebyśmy potrafili powalać osoby większe od nas, przynajmniej ja, bo ja jestem dosyć malutka, ale przyznam, że rzeczywiście są takie chwyty, które potrafią większą osobę od nas rzeczywiście położyć na ziemię. Na przykład strzelanie z pistoletu też mogliśmy sobie to przećwiczyć - wyjawiła "Super Expressowi" Gąsiewska.
Największe zaskoczenie przyszło jednak później. Aktorka wyznała, że od lat jest prawdziwą fanką kryminałów. Dodała też, że niemal wszystkie książki, po które sięga, to thrillery i kryminały. Ta fascynacja towarzyszy jej od około ośmiu lat. Co ciekawe, udział w serialu był dla niej spełnieniem marzenia.
Ja jestem freakiem kryminalnym, to chyba o mnie tego nie wiecie i mało chyba osób o tym wie, ale ja, jak jeżdżę samochodem, rzadko kiedy słucham muzyki, raczej puszczam sobie podkasty kryminalne. Nie wiem, co mnie w tym pociąga, ale coś takiego jest, że mnie jednak ciągnie w tę stronę. Wszystkie też książki, które wybieram, są praktycznie w 90% książkami kryminalnymi. To już jest ze mną, od myślę dobrych 8 lat i też się bardzo cieszę, bo jakoś rok przed tym projektem chyba afirmowałam trochę wzięcie udział w takim projekcie. Nawet w jakimś wywiadzie powiedziałam, że marzy mi się kryminał i w końcu przyszła taka propozycja - wyjawiła wyraźnie podekscytowana Wiktoria Gąsiewska.
Rozmawiała Julita Buczek
Zobacz naszą galerię: Tego o Wiktorii Gąsiewskiej nikt nie wiedział! Szokujące wyznanie TYLKO U NAS