Sylwia Bomba planuje założyć kanał na YouTube dla 8-letniej córki. Tosia ma talent po mamie?

2026-04-21 18:59

Kwestia obecności najmłodszych w przestrzeni wirtualnej niezmiennie wywołuje gorące dyskusje, a kolejne kraje rozważają wprowadzenie ograniczeń w dostępie do mediów społecznościowych. Tymczasem Sylwia Bomba, znana z "Gogglebox. Przed telewizorem", zdradziła pomysł stworzenia własnego kanału na YouTube dla swojej zaledwie ośmioletniej córki - Tosi.

Kwestia udostępniania wizerunku najmłodszych w wirtualnym świecie wciąż budzi ogromne kontrowersje i trudno tu o ujednolicone stanowisko. W momencie, gdy w Polsce i na świecie toczą się zaawansowane rozmowy dotyczące zablokowania dzieciom dostępu do mediów społecznościowych, Sylwia Bomba zaskoczyła opinię publiczną swoimi śmiałymi zamiarami utworzenia youtubowego kanału dla własnej latorośli.

Sylwia Bomba szczerze o ośmioletniej córce przed kamerą. Tosia zostanie youtuberką?

Rozpoznawalność celebrytce przyniósł udział w niezwykle popularnym formacie TTV zatytułowanym "Gogglebox. Przed telewizorem", a jej taneczne poczynania można było podziwiać w programie "Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami". Sylwia Bomba zyskała również spory rozgłos dzięki spektakularnej zmianie sylwetki, głośnemu zmaganiu się z insulinoopornością oraz niedawnemu debiutowi w roli autorki literatury dziecięcej. Wspólnie ze swoim życiowym partnerem Gregiem Collinsem stworzyli serię "Bombowa ekipa", a prywatnie - Bomba wychowuje w nim ośmioletnią Tosię z poprzedniego związku.

Niedawno gwiazda telewizji TTV zorganizowała na swoim instagramowym profilu sesję pytań i odpowiedzi, gdzie zmierzyła się z tematem utworzenia odrębnego konta dla dziewczynki. Influencerka wyjaśniła swoim obserwatorom, że choć przez dłuższy czas zdecydowanie odrzucała taką możliwość, obecnie przychyla się do otwarcia kanału na YouTube dla ośmiolatki. Według relacji matki, dziewczynka odziedziczyła po niej zamiłowanie do kamery, doskonale odnajduje się w blasku fleszy i czerpie z całego procesu ogromną frajdę.

"Bardzo długo się wzbraniałam, ale Tosia ma taki fun z nagrań, przynosi jej to tyle radości i przygód i możliwości rozwoju, że planujemy jej kanał na YT. Tosia to uwielbia, napatrzyła się na swoją mamę i na ten moment bardzo cieszy ją ta myśl, bo nagrania kojarzą jej się głównie z zabawą" - napisała.

Szczere słowa o pokazywaniu dziecka: "życie pokaże"

W dalszej części instagramowej wypowiedzi influencerka nie ukrywa, że wciąż bije się z myślami, czy regularne eksponowanie twarzy latorośli w przestrzeni cyfrowej jest właściwym posunięciem. Pod udostępnianymi materiałami wideo z udziałem małej Tosi nierzadko pojawiają się głosy oburzenia ze strony części z blisko miliona obserwatorów, którym nie podoba się tak intensywna obecność dziecka w social mediach matki. Sylwia Bomba stanowczo jednak ripostuje, że w swoich działaniach bezwzględnie szanuje zarówno swoje granice, jak i komfort ośmiolatki, podając przy okazji konkretne przykłady sytuacji, których nigdy nie chciałaby upublicznić.

"Czy to dobrze, że pokazuję dziecko? NIE WIEM. Życie pokaże. Pokazuję je według mojej granicy i nie przekraczając granic Tosiowych. Nie wyobrażam sobie pokazać dziecka w kąpieli, przebierania pieluchy czy w trakcie porodu" - czytamy.

Nietrudno zgadnąć, że ostatnie zdanie Sylwii błyskawicznie sprowokowało falę domysłów, czy wzmianka o relacjonowaniu tak intymnego momentu jak poród była aluzją pod adresem innych znanych postaci ze świata polskiego show-biznesu. Najbliższa przyszłość z pewnością pokaże, czy zapowiedzi dotyczące internetowej kariery ośmioletniej Tosi ostatecznie dojdą do skutku i czy faktycznie zobaczymy ją w roli youtuberki.

Sonda
Czy państwo powinno zakazać dzieciom korzystania z mediów społecznościowych?
Sylwia Bomba o rodzinie patchworkowej. Królowe Matki

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki