Spis treści
Mało kto się spodziewał, że informacja o braku Joanny Jabłczyńskiej w roli Tośki w najnowszym filmie na podstawie książki Katarzyny Grocholi wywoła tak wiele emocji. Afera przybrała wielką skalę, a ostatecznie włączyła się do niej Dorota Szelągowska - córka pisarki, stając w obronie mamy. Ostre słowa względem Jabłczyńskiej odbiły się szerokim echem. Teraz prezenterka i projektantka wnętrz opublikowała swoje przeprosiny.
Nie wiesz, o co chodzi? Sprawdź podsumowanie: Tośkagate. O co w tym wszystkim chodzi? Afera o nowe "Nigdy w życiu!" krok po kroku
Dorota Szelągowska ostro w sprawie wypowiedzi Jabłczyńskiej
W reakcji na całą aferę Dorota Szelągowska stanęła w obronie mamy, która zapowiedziała w mediach społecznościowych podjęcie kroków prawnych przeciwko aktorce. Zwracając się bezpośrednio do Jabłczyńskiej, zarzuciła jej bycie złym człowiekiem i czerpanie satysfakcji z sytuacji, w której ktoś cierpi.
- Osiągnęłam limit patrzenia, jak ktoś obraża i niszczy moją rodzinę, jak narastają okropne kłamstwa. [...] Zasugerowałaś, że Agnieszka [Żulewska - przyp. red.] dostała rolę, bo jakiś sponsor o tym zadecydował i to jest nieprawda. To o tym mówiła moja mama, kiedy mówiła o krokach prawnych, bo nie wolno Asiu rzucać takich rzeczy. [...] A teraz patrzę, jak plujesz i niszczysz osobę, która literacko stworzyła postać, dzięki której ty się stałaś znana, dzięki której jesteś w sercach ludzi. Patrzę, jak sterujesz tym wszystkim, patrzę, jaką masz niebywałą satysfakcję, jak się tym cieszysz. Po prostu patrzę na ciebie i niepokoi mnie to, że ktoś może być tak złym człowiekiem, że nie umie powiedzieć: stop. Doprowadziłaś wielu ludzi do bardzo złego stanu - mówiła na opublikowanym nagraniu.
Zdaniem znacznej części internautów - prezenterka stanowczo przesadziła z tonem swojej wypowiedzi. Co więcej, Szelągowska zablokowała Jabłczyńską na swoim profilu, zatem ta nie mogła odnieść się do tych słów bezpośrednio pod filmikiem. Aktorka odpowiedziała inaczej: opublikowała zrzut ekranu ze swojej prywatnej korespondencji z Katarzyną Grocholą, w której ta zapewniała, że walczy o zaangażowanie jej ponownie do roli Tośki.
Teraz prezenterka przeprasza. "Jest mi wstyd"
Po rozpętaniu się kolejnej burzy Dorota Szelągowska opublikowała kolejne kontrowersyjne nagranie, na którym zachęciła mimo wielu negatywnych emocji do wspierania pozytywnej inicjatywy - w tym przypadku: zrzutki na dzieci w potrzebie w Afryce. To tylko pogłębiło falę negatywnych komentarzy. 3 września dziennikarka raz jeszcze zabrała głos, przepraszając Joannę Jabłczyńską.
- Aśka, bardzo cię przepraszam. Nie miałam prawa cię obrażać. Żadne poczucie krzywdy czy zranienia tego nie tłumaczy. Jest mi wstyd, bardzo cię przepraszam - kaja się Szelągowska na Instagramie.
- Emocje nie są najlepszym doradcą, nawet jeżeli mamy jak najlepsze intencje. To podobno nimi jest wybrukowane piekło - dodaje w opisie filmiku.
Myślicie, że przeprosiny zostaną przyjęte? Mamy nadzieję na pozytywne zakończenie konfliktu!