Szelągowska ostro o Jabłczyńskiej. Nazwała ją złym człowiekiem. Jest odpowiedź aktorki

2026-09-02 9:07

Kontynuacja filmu "Nigdy w życiu" wywołuje niespodziewanie ogromne emocje. Joanna Jabłczyńska ujawniła, że nie pojawi się w nowej adaptacji powieści Katarzyny Grocholi, co wywołało poruszenie w sieci i groźby bojkotu ze strony widzów. Konflikt narastał, aż do sprawy włączyła się Dorota Szelągowska. Córka pisarki oskarżyła aktorkę o mijanie się z prawdą. Jabłczyńska nie pozostała dłużna, ujawniając prywatne wiadomości i zdradzając, że Szelągowska ją zablokowała.

Taki konflikt w rodzimym świecie filmowym to prawdziwa rzadkość. Początkowo zapowiedź Katarzyny Grocholi o przeniesieniu na ekran powieści "Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później" spotkała się z ogromnym entuzjazmem. Sympatycy popularnej produkcji z 2004 roku mieli nadzieję na powrót całej oryginalnej obsady. Faktycznie, w nowym projekcie wystąpią Danuta Stenka i Artur Żmijewski. W scenariuszu nie przewidziano jednak miejsca dla Joanny Jabłczyńskiej, a na ekranie nie pojawi się również Joanna Brodzik.

Jabłczyńska nie zagra w "Nigdy w życiu"

Aktorka jako pierwsza przekazała fanom informację o swojej nieobecności w nowej odsłonie kinowego przeboju. W wywiadzie udzielonym "Super Expressowi" przyznała, że decyzja twórców filmu była dla niej dużym ciosem.

Spotkałam tyle osób, które mówiły mi: 'Asia, dzięki tobie moje dziecko ma na imię Tośka'. Spotykam nawet te Tośki, już dorosłe, które mówią: 'Hej, dzięki tobie mam to imię'. Kiedy pojawiła się informacja o kontynuacji i o tym, że będzie nagrywana nowa część 'Nigdy w życiu' 20 lat później, to przyznam szczerze, że myślałam, iż jestem totalnym pewniakiem, że to nie może się odbyć beze mnie. Niestety może - powiedziała.

Katarzyna Grochola, poproszona o komentarz do tej sytuacji, zwróciła uwagę na fakt, że w dotychczasowych ekranizacjach w postać Tosi wcielały się trzy różne osoby: Joanna Jabłczyńska, Maria Niklińska i Julia Kamińska. W nadchodzącym filmie rolę dorosłej córki Judyty zagra Agnieszka Żulewska.

Szelągowska uderza w Jabłczyńską

Fani zaczęli grozić bojkotem nowej produkcji, a napięcie wzrosło po wpisie Katarzyny Grocholi, w którym autorka ostrzegła przed podjęciem kroków prawnych wobec Joanny Jabłczyńskiej. Następnie usunęła ten wpis ze swojego profilu na Instagramie. Głos zabrała za to jej córka, Dorota Szelągowska, która była pierwowzorem książkowej Tosi. W mocnych słowach skrytykowała aktorkę w opublikowanym oświadczeniu.

Osiągnęłam limit patrzenia, jak ktoś obraża i niszczy moją rodzinę, jak narastają okropne kłamstwa. Więc Asiu, ja widziałam tę korespondencję, widziałam, jak jesteś zaproszona na zdjęcia próbne. Minęły 22 lata, postać Tosi jest już bardziej rozbudowana, zapraszamy panią na zdjęcia próbne. Przegrałaś. Przegrałaś z Agnieszką Żulewską. I to żaden wstyd przegrać z Agnieszką Żulewską, bo Agnieszka Żulewska po prostu jest świetna. I nie zasługuje na to, co ją teraz spotyka - z twojej winy. Zasugerowałaś, że Agnieszka dostała rolę, bo jakiś sponsor o tym zadecydował i to jest nieprawda. To o tym mówiła moja mama, kiedy mówiła o krokach prawnych, bo nie wolno Asiu rzucać takich rzeczy. Szczególnie że ja wiem, kto jest sponsorem i tak bardzo wiem, że jest to ściema. Wiesz, wydawało mi się zawsze, że to widz ma problem z tym, żeby odróżnić fikcję od rzeczywistości i okazuje się, że nie. Asia, ty nie jesteś Tosią. Ty zagrałaś Tosię w filmie. Ja rozumiem, że ludzie cię tak postrzegają, ale nie jesteś Tosią. Tosia to jest moja historia. Patrzę od 22 lat, jak bardziej identyfikujesz się z moim życiem niż właściwie ja sama. To jest trochę creepy. Bo ty zagrałaś to w filmie, to pewnie był jakiś miesiąc na planie zdjęciowym, i ja to przeżyłam. Przeżyłam, jak moja mama budowała dom. Tam było jeszcze dużo różnych rzeczy. A teraz patrzę, jak plujesz i niszczysz osobę, która literacko stworzyła postać, dzięki której ty się stałaś znana, dzięki której jesteś w sercach ludzi. Patrzę, jak sterujesz tym wszystkim, patrzę, jaką masz niebywałą satysfakcję, jak się tym cieszysz. Po prostu patrzę na ciebie i niepokoi mnie to, że ktoś może być tak złym człowiekiem, że nie umie powiedzieć: stop. Doprowadziłaś wielu ludzi do bardzo złego stanu - powiedziała.

Joanna Jabłczyńska odpowiada Szelągowskiej

Wypowiedź projektantki wywołała burzę wśród internautów, którzy zaczęli zasypywać Jabłczyńską wiadomościami. Sama aktorka nie mogła jednak obejrzeć wideo, ponieważ okazało się, że córka pisarki zablokowała ją w mediach społecznościowych. Jabłczyńska postanowiła się bronić, publikując fragmenty prywatnej korespondencji prowadzonej z Katarzyną Grocholą.

Teraz możecie podjąć kroki prawne, ponieważ zostałam zmuszona do opublikowania prywatnej korespondencji. Czy to o tym castingu mówimy dotindotin? Poproś może Mamę o całość korespondencji. Ta oczywiście nie będzie pełna, bo większość rozmów toczyła się telefonicznie, a tych rozmów z oczywistych powodów nagranych nie mam. Ja też jestem cholernie zmęczona tą sytuacją. Wiem, że to miecz obosieczny, wiem że Dorota ma duuuużo większe zasięgi, a armia trolli PRowych ruszyła od wczoraj i próbuje mnie zmieść z powierzchni ziemi. Marzę o tym, żeby to już się skończyło, ale nie mogę pozostawić prawdy samej sobie. Marzyłam też o tym, aby to produkcja sama powiedziała o innym wyborze Tosi i jakoś to uzasadniła w sposób nieurażający nikogo. Zanim Dorota opublikowała swoje nagranie, zdążyłam opublikować wieczorem u siebie film, w którym wyraziłam jak bardzo mi szkoda Agnieszki Żulewskiej i o ironio, użyłam tych samych słów co Ty Doroto- że przegrać w normalnym castingu z Agnieszką to byłby wręcz zaszczyt. Prosiłam produkcję, żebyśmy ustalili wspólną wersję dla mediów, ponieważ z pewnością nie uniknę pytań o brak tej roli. Dokładnie tak się stało. Też nie spodziewałam się do jakiej skali się to rozwinie i że mogą ucierpieć osoby, które tak bardzo cenię tj. Agnieszka Żulewska. Do tej pory o ile mi wiadomo produkcja nie ogłosiła tego oficjalnie. I nigdy nie chciałam publikować nawet treści tej wiadomości, z uwagi na Agnieszkę właśnie. I tak, dokładnie taki telefon dostałam od reżyserki castingu „że podmiot, który wykłada pieniądze na film ma swoją kandydatką na Tosię” i tyle. Mogło zaboleć? A na koniec napiszę, że niezależnie od wszystkiego zawsze ogromny szacunek za obronę Rodziny. I nawet nie mogłam tej wypowiedzi zobaczyć na profilu Doroty, czy też wstawić komentarz pod nią, bo Dorota mnie zablokowała - napisała.

Przykry Post Joanna Jabłczyńska

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki