Agnieszka Żulewska zareagowała na aferę o Tosię. Teraz Joanna Jabłczyńska przeprasza aktorkę

Chyba nikt się nie spodziewał, że przełom sierpnia i września upłynie pod znakiem afery o Tosię z "Nigdy z życiu". Po tym, jak Joanna Jabłczyńska publicznie wyraziła swój żal związany z brakiem angażu do kontynuacji filmu, zrobiła się w sieci niemała afera. Rykoszetem dostała "nowa Tosia", czyli Agnieszka Żulewska. Jabłczyńska postanowiła przeprosić koleżankę po fachu.

Afera o Tosię trwa. Agnieszka Żulewska zdecydowała się na radykalny krok

Tosia gate, czyli konflikt między Joanną Jabłczyńską a producentami kontynuacji "Nigdy w życiu" zatacza coraz szersze kręgi. Raczej nikt się nie spodziewał, że po słowach aktorki rozpęta się internetowa i medialna burza. Obecnie trwają intensywne prace nad adaptacją książki "Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później" autorstwa Katarzyny Grocholi. Na plan powróciła niemal cała oryginalna obsada, ale zabrało w niej właśnie Jabłczyńskiej. 

Gwiazda "Na Wspólnej" podczas niedawnej prezentacji jesiennej wypowiedziała się na temat powstającej kontynuacji. Wyraziła żal związany z brakiem angażu. Jest bowiem bardzo związana z tą rolą i podkreśliła, że od dwudziestu lat jest zapraszana na wszystkie wydarzenia związane z pierwszą częścią filmów, jest o nią pytana w wywiadach. I chociaż w rolę Tosi wcieliły się jeszcze dwie inne aktorki, to dla większości widzów to właśnie ona jest "jedyną Tosią", tak jak Danuta Stenka jest "jedyną Judytą".

Na jej słowa od razu zareagowali fani oryginalnej produkcji. Część z nich zapowiedziała bojkot. Z czasem coraz więcej osób zabierało głos w tej sprawie, a Joanna Jabłczyńska w swoich mediach społecznościowych udostępniała wiele materiałów z tym związanych.

Zobacz również: Katarzyna Grochola grozi sądem, a Joanna Jabłczyńska spokojnie odpowiada. Internauci stoją za nią murem!

Joanna Jabłczyńska przeprasza Agnieszkę Żulewską

Krótko po rozpoczęciu afery wyszło na jaw, że rolę dorosłej Tosi otrzymała Agnieszka Żulewska. Aktorka znana m.in. z "Wielkiej wody" czy trylogii "Rojst" bardzo chroni swoją prywatność i nie angażuje się w medialne spory. Stała się jednak celem ataków części rozżalonych fanów. Chociaż sama nie skomentowała ciągnącej się od tygodnia afery, to zdecydowała się na zmienienie swojego dotąd publicznego profilu na Instagramie na prywatny. Co w celebryckim świecie jest dość radykalnym krokiem.

We wtorkowy wieczór Joanna Jabłczyńska kolejny raz zwróciła się do swoich obserwujących. Aktorka stwierdziła, że gdy publikowała pierwsze nagrania nie wiedziała, kto dostał rolę Tosi. Chociaż nie zna Żulewskiej to bardzo ją ceni i byłby to dla niej zaszczyt, gdyby przegrała z nią "w normalnym castingu". 

Nie publikowałam tutaj nigdy nic przeciwko Agnieszce. Nigdy nie były takie moje intencje, ale przyznaję, że może bezrefleksyjnie udostępniałam niektóre publikacje tworzone przez was, przez osoby, które chciały mnie wesprzeć, a które mogły pośrednio uderzać właśnie w Agnieszkę - powiedziała Asia.

W dalszej części relacji postanowiła przeprosić koleżankę po fachu, wyrażając jednocześnie nadzieję, że produkcja filmu również ją przeprosi. 

Agnieszko, proszę się nie poddawać, nigdy w życiu! Mam nadzieję, że to słowo "przepraszam" usłyszysz kiedyś również od produkcji, która - uważam - bardzo nie w porządku się zachowała, nie informując opinii publicznej tak po prostu, od razu, że otrzymałaś rolę Tosi, uzasadniając to w jakiś sposób. Bardzo jest mi przykro, że ja zostałam postawiona w takiej sytuacji i mogło się to obrócić przeciwko Tobie - kontynuowała.

Pod koniec stwierdziła, że będzie uważać na to, co publikuje i poprosiła o uszanowanie jej koleżanki po fachu. Na sam koniec kolejny raz przeprosiła Agnieszkę Żulewską.

Będę uważać na to, co publikuję i was też proszę o uszanowanie Agnieszki, bo pewnie brała pod uwagę, że będzie musiała się mierzyć z porównaniami, ale myślę, że to nie o porównania chodzi. [...] Prosto z serducha Agnieszko - przepraszam i naprawdę bardzo mocno trzymam kciuki, szczególnie jeśli chodzi o strefę prywatną, bo wiem, jak to może być trudne - przyznała Jabłczyńska.

Zobacz również: Joanna Jabłczyńska po aferze wskoczyła w bikini i relaksowała się nad wodą. "Trzymaj się Tosia"

Sonda
Pójdziesz na film "Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później" bez Jabłczyńskiej w roli Tośki?
Joanna Jabłczyńska nie bedzie w ekranizacji nigdy w zyciu

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki