"Nigdy w życiu" powraca po ponad dwudziestu latach
"Nigdy w życiu" trafiło na ekrany w lutym 2004 roku. Film powstał w oparciu o powieść autorstwa Katarzyny Grocholi, a pisarka miała duży wpływ na kształt ekranizacji. To między innymi dzięki niej główna rola trafiła do Danuty Stenki. W córkę filmowej Judyty wcieliła się Joanna Jabłczyńska. Chociaż powstały kolejne ekranizacje powieści Grocholi, to już z inną obsadą i nie wywołały podobnego entuzjazmu wśród fanów.
Film w reżyserii Ryszarda Zatorskiego dziś cieszy się mianem kultowego, a fani produkcji z ogromną sympatią wspominają oryginalną obsadę. Gdy pojawiły się pierwsze doniesienia o powstaniu kontynuacji, wiele osób miało pewność, że wszyscy żyjący aktorzy pojawią się na planie. Zdjęcia do "Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później" niedawno się rozpoczęły.
Zobacz również: Katarzyna Grochola grozi sądem, a Joanna Jabłczyńska spokojnie odpowiada. Internauci stoją za nią murem!
Joanna Jabłczyńska relaksuje się po aferze o rolę w "Nigdy w życiu"
W ubiegłym tygodniu odbyła się uroczysta prezentacja jesiennej ramówki TVN-u, na której gościła również Joanna Jabłczyńska. Gwiazda "Na Wspólnej" została zasypana przez dziennikarzy pytaniami o kontynuację "Nigdy w życiu". Okazało się, że rola Tosi trafiła do kogoś innego. Zapytana o to, jak czuje się z brakiem zaproszenia do powrotu na plan "Nigdy w życiu" powiedziała nam:
-Cholernie, cholernie ciężko. W ogóle, wiesz, jestem trochę w szoku. Kiedy przez 20 lat, kurczę, mówisz o tym w wywiadach, jesteś zawsze zapraszana na wszystkie wydarzenia z tym związane, a przy kontynuacji ktoś wywija ci taki numer… - mówiła nie kryjąc rozczarowania.
Po słowach aktorki w sieci zawrzało. Internauci masowo zapowiedzieli bojkot filmu. Pojawiły się nawet doniesienia, że rola Tosi zostanie powierzona Dorocie Szelągowskiej, córce Grocholi, czemu zaprzeczyła Jabłczyńska. Wiele osób, również z show-biznesu, wypowiedziało się już na ten temat. W niedzielne popołudnie Katarzyna Grochola pogroziła aktorce pozwem sądowym!
W tym czasie Joanna Jabłczyńska relaksowała się w uroczym domku niedaleko od Warszawy. Korzystając z pięknej pogody wskoczyła na supa i wypoczywała na jeziorze. Nagraniem z błogich chwil podzieliła się na Instagramie. Chociaż sama nic nie napisała, to internauci w komentarzach obsypali ją słowami wsparcia.
Zobacz również: Dlaczego Joanna Brodzik nie zagra w kontynuacji "Nigdy w życiu"?! Oto powód braku Uli