Bianka Chajzer pracowała w salonie masażu. Tego mogliście się po niej nie spodziewać
Bianka Chajzer jeszcze niedawno była postacią znaną głównie osobom z najbliższego otoczenia Filipa Chajzera. Wszystko zmieniło się, gdy para zaczęła pojawiać się razem publicznie, a później przypieczętowała swoją relację ślubem. Od tego momentu zainteresowanie żoną prezentera wyraźnie wzrosło.
Sama Bianka również coraz częściej zabiera głos na temat swojego życia. Nie ukrywa, że ma własne zawodowe ambicje i nie chce być postrzegana jedynie przez pryzmat sławnego męża. Jednym z obszarów, w którym obecnie realizuje się zawodowo, są podcasty.
Zobacz też: Jarmarczna suknia? Chajzer powiedział "nie"! 41-latek miał własną wizję ukochanej
Bianka Chajzer miała nietypową pracę. Szok, co robiła!
W jednym z ostatnich wywiadów Bianka opowiadała o pracy przy produkcji podcastów. Jak podkreślała, właśnie ta działalność daje jej najwięcej satysfakcji. Wspólnie z Filipem angażuje się w przygotowywanie jego projektów i odpowiada za kwestie produkcyjne.
Byłam producentką podcastów i teraz pracujemy przy produkcji podcastów Filipa razem. Myślę, że w tym, jak najbardziej się spełniam i to jest taki mój konik - mówiła w programie "Mówię Wam".
Filip Chajzer również publicznie doceniał zaangażowanie żony. Prezenter zwracał uwagę na jej pracowitość i perfekcjonizm. Wszystko wskazuje jednak na to, że zanim Bianka znalazła swoje miejsce przy produkcji podcastów, miała okazję sprawdzić się w zupełnie innej branży.
W internecie zachowało się nagranie promujące jeden z salonów masażu, w którym występuje przyszła żona Filipa Chajzera. Co ciekawe, materiał pochodzi z czasów, gdy Bianka posługiwała się jeszcze nazwiskiem Gąsińska. Film został więc nagrany przed jej ślubem z prezenterem.
Na nagraniu Bianka oprowadza widzów po salonie i pokazuje, jak wygląda miejsce, w którym wykonywane są zabiegi. Opowiada również o przygotowanej dla klientów przestrzeni oraz panującej tam atmosferze. Widać, że dobrze czuje się przed kamerą i z dużym zaangażowaniem przedstawia ofertę lokalu. W pewnym momencie dzieli się także swoimi odczuciami związanymi z pracą w tym miejscu.
Każdy dzień spędzony tutaj to dla mnie coś wyjątkowego. Mogę obserwować, jak dłonie naszych wspaniałych terapeutek dają szczęście, ulgę i odprężenie naszym klientom - mówiła w promocyjnym materiale.
Nagranie zostało opublikowane około półtora roku temu. Wówczas Bianka nie była jeszcze tak mocno obecna w mediach jak obecnie. Dziś, po ślubie z Filipem Chajzerem i rozpoczęciu wspólnych projektów, jej wcześniejsze zawodowe doświadczenia mogą być dla wielu osób sporym zaskoczeniem.
Bianka Chajzer pokazuje więc, że jej droga do obecnego miejsca nie była oczywista. Zanim zaczęła rozwijać się przy produkcji podcastów i pojawiać się w medialnych projektach, zdobywała doświadczenie także w innych branżach. Stare nagranie z salonu masażu jest dziś ciekawym śladem jej wcześniejszej aktywności zawodowej. Teraz żona Filipa Chajzera coraz odważniej buduje własną markę i udowadnia, że chce być kojarzona nie tylko jako partnerka popularnego prezentera, ale również jako samodzielna, aktywna zawodowo kobieta.
Zobacz naszą galerię: Jarmarczna suknia? Chajzer powiedział "nie"! 41-latek miał własną wizję ukochanej