Tak ćwiczy Maria Prażuch-Prokop. Zakochana w Tajlandii była żona Prokopa wyciska tam siódme poty!

2026-05-27 19:07

Maria Prażuch-Prokop i Marcin Prokop przez wiele lat uchodzili za wyjątkowo zgraną parę, aż niespodziewanie ogłosili wieści o rozstaniu. Od tamtej pory była żona znanego prezentera nie przestaje zaskakiwać Polaków. Ostatnio wybrała się w odważnej kreacji na tajskie wesele. Jak się okazuje, podczas pobytu w Tajlandii nie zrezygnowała też z treningów!

Rozstanie Marii Prażuch-Prokop i Marcina Prokopa było dla wielu osób niemałym zaskoczeniem. Przez lata uchodzili za jedną z najbardziej stabilnych i zgranych par polskiego show-biznesu, a ich związek często stawiano za przykład relacji wolnej od skandali i niepotrzebnego medialnego szumu. Mimo rozwodu byli partnerzy utrzymują serdeczne relacje, a sama Maria Prokop konsekwentnie jest oddana swoim sportowym pasjom i nie odpuszcza treningów nawet na rajskich wczasach.

Maria Prażuch-Prokop nie przestaje zaskakiwać. Ostatnio w kusej kreacji poszła na gejowskie wesele

Pomimo ogromnego zainteresowania ich rozstanie, zarówno Marcin Prokop, jak i Maria Prażuch-Prokop przede wszystkim skupiają się na swoich pracach i pasjach. Ostatnio była żona znanego prezentera wzbudziła prawdziwą sensację "nagą sukienką", którą przyodziała na okazję wesela pary jednopłciowej podczas wypadu do Tajlandii. W obliczu hucznej reakcji internautów, specjalistka od jogi postanowiła opowiedzieć całą historię tej kreacji.

Była żona Prokopa to mistrzyni jogi. Treningu nie podarowała sobie nawet w Tajlandii

Choć wielu z nas wyjazd do egzotycznego kraju potraktowałoby jako znakomitą okazję do wypoczynku lub zwiedzania nowych miejsc, Maria Prażuch-Prokop znalazła również czas na ważną dla siebie aktywność fizyczną. Na swoim Instagramie zrelacjonowała trening, dzięki któremu trzyma formę również w trakcie wyjazdu do Tajlandii. Wkrótce potem pospieszyła też z radami na temat traktowania słoni. Jak opisała na instagramowej relacji, w kraju, który odwiedza, nie jeździ się na tych zwierzętach ani się ich nie kąpie, ale za to warto je dokarmiać w specjalnych ośrodkach rehabilitacyjnych. Fotki z aktywnego wypadku Marii Prokop do Tajlandii znajdziecie w naszej galerii.

Tajskie jedzenie zachwyca

Poza wypoczynkiem, imprezowaniem i obowiązkowym odhaczeniem treningu czy jogi, Maria Prażuch-Prokop nie omieszkała też podzielić się swoimi przemyśleniami na temat lokalnego jedzenia. 47-latka, która w ostatnim czasie naprawdę rozpaliła polski Internet, najwyraźniej jest fanką kuchni tajskiej, ale ma zastrzeżenia do jej wersji rozsianych po całym świecie.

"Po raz kolejny się przekonuję, że jedzenie tajskie gdziekolwiek poza Tajlandią jest totalnie bez sensu. KOCHAM THIS FOOD" - napisała krótko, pałaszując potrawę z makaronem.

Sonda
Lubisz tajskie potrawy?
Monika Jarosińska: Wygryzie Rozenek?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki