Danuta Stenka i jej córki mają za sobą niezwykle emocjonujące chwile. Po dramatycznym apelu o wsparcie dla Janusza Grzelaka, który zmaga się z ciężką chorobą, rodzina doczekała się ogromnego odzewu. Internauci ruszyli z pomocą, a potrzebna kwota została zebrana w niespełna 48 godzin!
"Wciąż trudno uwierzyć nam w to, co się wydarzyło"
Teraz bliscy męża aktorki postanowili zwrócić się do wszystkich darczyńców. Na stronie internetowej zbiórki zamieścili specjalny wpis, w którym nie kryli wzruszenia tym, co się wydarzyło.
Kochani, piszemy te słowa z ogromnym wzruszeniem, bo wciąż trudno uwierzyć nam w to, co się wydarzyło. W ciągu niespełna 48 godz. od uruchomienia zbiórki udało się zebrać całą kwotę!
Wiadomość o błyskawicznym zakończeniu zbiórki to dla rodziny nie tylko ogromna ulga, ale przede wszystkim szansa na szybkie rozpoczęcie dalszych działań związanych z leczeniem Janusza Grzelaka. Bliscy aktorki podkreślili, że odzew ludzi dał im coś znacznie cenniejszego niż samo finansowe wsparcie.
Dzięki pomocy ludzi mąż Stenki ma szansę na powrót do zdrowia
Dzięki Wam Janusz ma realną szansę na walkę i powrót do zdrowia. Podarowaliście nam nie tylko środki na leczenie, ale przede wszystkim nadzieję i poczucie, że nie jesteśmy w tym sami. Staliście się naszymi aniołami
- napisała Danuta Stenka z córkami.
Mąż Stenki choruje bardzo ciężko. Wszystko zaczęło się od przeszywającego bólu kręgosłupa. Z czasem pojawiły się guzy, problemy z oddychaniem i następne alarmujące symptomy. Początkowo lekarze brali pod uwagę chłoniaka, jednak ostateczna diagnoza była jeszcze bardziej wstrząsająca. Szpiczak plazmocytowy w bardzo krótkim czasie doprowadził do poważnych uszkodzeń organizmu. Terapia jest bardzo droga, dlatego aktorka i jej bliscy poprosili o wsparcie.
Zobacz więcej zdjęć. Kim jest mąż Stenki? Dla niej porzucił scenę! Teraz ciężko choruje, a ona walczy o niego