To jeden z najważniejszych ślubów w polskim show-biznesie 2026! Rafał Brzozowski i jego ukochana stanęli na ślubnym kobiercu 1 sierpnia 2026 r.. Miłość i wierność małżeńską przysięgli przed Bogiem w jednym z podwarszawskich kościołów. Wszyscy bardzo chcieli zobaczyć pannę młodą, ale nie wszystkim było to dane. Do kościoła mogły wejść tylko zaproszone osoby.
Wszyscy aż zamilkli na widok panny młodej!
Wszyscy wypatrywali pary młodej, licząc na niezwykle szykowne stroje. Nikt się nie zawiódł! Panna młoda olśniewała już przed kościołem, prowadzona przez tatę w bogato zdobionej sukni z trenem. Ukochana Rafała Brzozowskiego postawiła na unikalny kolor. Jej piękna suknia wcale nie była biała!
Panna młoda założyła suknię z długim trenerem w subtelnym kolorze pastelowo-różowym. Cała magia tego rozwiązania polegała na tym, że choć z daleka mogło się wydawać, że żona Rafała Brzozowskiego podąża w bieli, z bliska wyłaniał się bladziuteńki róż, który mienił się przy każdym ruchu sukni. Suknia panny młodej miała dopasowany gorset z odkrytymi ramionami, bogato zdobiony kwiatową koronką.
Nie przegap: Tak wygląda ślub Rafała Brzozowskiego. Na gości czekało aż... 8 ochroniarzy! Wiemy, o co chodzi
Na głowę ukochana Rafała Brzozowskiego założyła biały, bardzo długi welon. W ręku trzymała piękny bikiet róż, wśród których dominowały kolory jej sukni. Patrząc na tę piękną damę trudno sobie nie przypomnieć, jak wyglądała księżna Diana na ślubie z Karolem.
Rafał Brzozowski prezentował się u boku żony równie elegancko i z klasą. Pan młody postawił na biało czarny garnitur z białą koszulą i czarną muchą! Nie da się ukryć, że państwo Brzozowscy wyznaczyli trend, który na pewno przyjmie się w polskim show-biznesie jako wzór eleganckiego, wystawnego stylu.
Tłum gwiazd na weselu
Rafał Brzozowski konsekwentnie chroni swojej prywatności. Zaraz po ślubie goście udali się do jednego z hoteli na wielkie wesele. Jak ustalił "Super Express" zaproszono ponad 400 gości, w tym osoby ze świata gwiazd.
Zobacz też: Rafał Brzozowski bierze ślub! Będzie minuta ciszy na weselu, tuż przed pierwszym tańcem. Dlaczego?