Spis treści
"Ranczo" to serial, który łączy pokolenia
Pierwszy odcinek "Rancza" zadebiutował na antenie TVP1 dokładnie 5 marca 2006 roku. Ta niezwykle popularna komedia obyczajowa doczekała się łącznie 10 serii, na które złożyło się 130 odcinków - ich emisję zakończono w listopadzie 2016 roku.
Po dekadzie od finału serial powraca z nowymi epizodami, których premiera przewidziana jest na grudzień 2026 roku. W tej chwili ekipa filmowa dopina scenariusz oraz prowadzi intensywne przygotowania produkcyjne. W obsadzie ponownie zobaczymy dobrze znane twarze: Cezary Żak wcieli się w podwójną rolę braci bliźniaków (księdza oraz wójta), Ilona Ostrowska powróci jako Lucy Wilska, a Artur Barciś znów zagra Arkadiusza Czerepacha. Na ekranie nie zabraknie również Marty Lipińskiej w roli Michałowej, Doroty Choteckiej jako Krystyny Więcławskiej oraz stałych bywalców kultowej ławeczki – Bogdana Kalusa, Sylwestra Maciejewskiego i Piotra Pręgowskiego.
Z powodu śmierci w 2020 roku w nowej serii zabraknie Pawła Królikowskiego, który odgrywał postać Kusego. Scenarzyści planują rozwinąć dotychczasowe wątki i przedstawić Wilkowyje w realiach współczesnego świata.
"Ranczo" błędy wychwycone przez fanów. Zwróciłeś na to uwagę?
Jak to bywa w długoterminowych produkcjach, czasami zdarzają się jakieś nieścisłości fabularne czy drobne błędy. Ale czy niektóre z nich zauważyliście? Wychwyciliśmy najciekawsze z nich!
Już w pierwszym odcinku pierwszego sezonu pojawia się jeden szczegół, które wychwyci tylko spostrzegawcze oko. Policjant Stasiek wyraźnie zaznacza, że jest kawalerem, a na jednym z ujęć widać u niego... obrączkę! Tego typu mikrobłędów w serialu pojawiło się sporo, jak np. Jola, która ma raz okulary, a raz nie ma - i to wszystko podczas "jednej serialowej sceny". W jednej z serialowych scen Pietrek powiedział, że ma pustą butelkę, a po chwili z niej coś pił. Ilona Ostrowska też czasami zapominała o tym, że Lucy Wilka musi mieć amerykański akcent. Czasami również drzwi, które były zamknięte, również były otwarte. Wazy magicznie zmieniały swoje miejsca, a dzbanki na kawę magicznie napełniały się napojami.
A co z brakiem konsekwencji lub serialowej logiki? Zdecydowanie najwięcej z nich znajdowało się wokół postaci Wezóła, który w Wilkowyjach był lekarzem dosłownie od wszystkiego. Przyjmował porody, leczył ludzi, a nawet planował operacje.
Dwa wątki jednak szczególnie wybiły się na grupach fanowskich. Jeden z nich dotyczył rodziny Więcławskich. Podczas jednego z odcinków Więcławski powiedział, że Krystyna urodziła Weronkę mając 19 lat, a obecnie jeszcze nie dobiega czterdziestki. Wynikałoby, iż wtedy ich córka miałaby około 21 lat, a przecież ona... skończyła studia. Oczywiście niektórzy fani zaczęli to tłumaczy w taki sposób - Weronka była tak wybitna, iż szybciej skończyła szkołę i udało się jej zrobić studia w trybie przypieszonym. Natomiast takie rzeczy nie pojawiły się w fabule serialu.
Inna kwestia dotyczyła sprzedaży obrazów przez Kusego. Podczas jednej z wystaw sprzedał on wszystkie swoje namalowane dzieła. Gdy dzień/dwa później jedzie na kolejną wystawę z Moniką, ma już "nowe obrazy". Fani zaczęli się zastanawiać, jak w niecałe dwa dni mężczyzna stworzył tyle malunków, że powstały kolejne wystawy. Niektórzy tłumaczyli to w ten sposób, że Kusy z Moniką mieli uzgodnić z kupującymi, iż dzieła trafią do nich dopiero po zakończeniu.