"The Voice of Poland". Dla kogo wszyscy trenerzy odwrócili fotele? Za nami ostatnie "Przesłuchania w Ciemno"

Ostatnie "Przesłuchania w Ciemno" w "The Voice of Poland" przyniosły nie tylko wielkie emocje, ale i zaskakującą wymianę zdań między jurorami. Gdy o jedno z ostatnich miejsc w swojej drużynie walczył Baron, zdobył się na bardzo osobiste wyznanie wobec uczestniczki, która odwróciła wszystkie fotele.

Walka o ostatnie miejsca w drużynach. Emocje sięgnęły zenitu!

Ostatnie "Przesłuchania w Ciemno" w programie "The Voice of Poland" dostarczyły widzom i trenerom prawdziwego rollercoastera emocji. Walka o skompletowanie drużyn była niezwykle zacięta, a na scenie pojawiły się talenty, które na długo zapadną w pamięć. Nie zabrakło wzruszających historii, zaskakujących decyzji i zabawnych momentów, które rozgrzały atmosferę w studiu do czerwoności.

Trenerzy – Edyta Bartosiewicz, Kuba Badach, Michał Szpak oraz Tomson i Baron – musieli podejmować ostateczne decyzje. Każde wolne miejsce w ich ekipach było na wagę złota, a uczestnicy robili wszystko, by udowodnić, że to właśnie im należy się szansa na dalszą walkę o tytuł najlepszego głosu w Polsce.

Baron próbował poderwać uczestniczkę "na synka"? Zabawna wymiana zdań między jurorami

Jednym z najjaśniejszych punktów ostatnich przesłuchań był występ Zuzanny Łukawskiej. Studentka musicalu, która na co dzień pracuje w teatrze, zaśpiewała utwór "Have I Told You Lately" Roda Stewarta i sprawiła, że odwróciły się wszystkie fotele. Największe wrażenie zrobiła jednak na Baronie, który podzielił się bardzo osobistym wyznaniem.

– Jak zaczęłaś śpiewać w taki piękny, urokliwy, delikatny sposób - to poczułem jakbyś śpiewała kołysankę do snu mojemu Leosiowi. I mnie to tak rozczuliło – mówił poruszony muzyk. – Cały czas pamiętam początek tego utworu, kiedy śpiewałaś bardzo stonowanie, delikatnie - jakbyś właśnie nie chciała obudzić mojego synka. I tak bardzo mnie to dotknęło. Dziękuję Ci za to – dodał. Jego słowa natychmiast skomentował Kuba Badach. – Powiem Ci, że to był jeden z lepszych tekstów na podryw jakie słyszałem – zażartował. – Podryw "na synka" – wtórował mu ze śmiechem Baron.

Powrót do programu i poruszające historie na scenie

Wielkie emocje wzbudził też powrót Sandry Rusin, która próbowała już swoich sił w piątej edycji show, docierając do odcinków na żywo. Tym razem jej wykonanie "Pillowtalk" Zayna Malika zachwyciło absolutnie wszystkich. – Ale dziewczyna! – krzyczała Edyta Bartosiewicz jeszcze w trakcie występu. – Ale głos! – wtórował jej Baron. Ostatecznie Sandra zdecydowała się dołączyć do drużyny Bartosiewicz.

Na scenie nie zabrakło też osobistych wyznań. Izabela Sobota, samotna mama córki w spektrum, przyznała, że muzyka jest dla niej lekarstwem. – Jestem tutaj, w telewizji, też dla mojej córki – mówiła. Niestety, jej wykonanie "Try" P!nk nie przekonało trenerów. Podobny los spotkał małżeństwo Wiktorię i Joachima Ryczków, których wspólna pasja do muzyki przerodziła się w miłość. Ich interpretacja "Time After Time" nie wystarczyła, by odwrócić fotele.

Z kolei Małgorzata Sikora, mama trójki dzieci, która zaśpiewała utwór Pidżamy Porno, poruszyła Michała Szpaka i Kubę Badacha. – Twój głos brzmiał kryształowo – chwalił Badach i to właśnie do jego drużyny trafiła Małgosia.

Tragiczna historia uczestnika z Hamburga

Jedną z najbardziej poruszających historii podzielił się Axel Feige, który przyjechał do Polski z Hamburga. Muzyk opowiedział o swoim ojcu, multiinstrumentaliście, który zaraził go pasją do grania. Niestety, jego tata zmarł tragicznie, zamordowany przez szaleńca. Występ Axela z piosenką Rolling Stones nie odwrócił foteli, ale jego historia nie zakończyła się na tym etapie.

Podobnie jak Martyna Łukaszczyk z Podhala, która pierwsze kroki stawiała w zespole góralskim, Axel otrzymał drugą szansę. Oboje zostali zaproszeni przez Anię Karwan do Orange Comeback Stage, co oznacza, że wciąż pozostają w grze o zwycięstwo.

Drużyny w komplecie! Kto jeszcze dostał szansę?

W ostatnich odcinkach przesłuchań swoje miejsce w programie wywalczyło jeszcze kilkoro utalentowanych wokalistów. Katarzyna Jarzyńska, pasjonatka magii i ziół, swoim folkowym wykonaniem "Midnight Sun" odwróciła wszystkie fotele. – Jesteś poza jakimikolwiek ramami – skomentowała Bartosiewicz, a Kasia ostatecznie zasiliła drużynę Michała Szpaka.

Do Szpaka trafiła również Paulina Taraska-Tarasińska, zawodowa wokalistka, która często występuje "na zastępstwo". – Chciałabym być pierwszym wyborem – mówiła. Jej występ przekonał artystę. – Dla mnie to było, jakby diwa śpiewała – zachwalał.

Swoją drużynę uzupełniła także Edyta Bartosiewicz, do której trafiła Marysia Majewska. Młoda wokalistka, która wystawiła monodram o Kalinie Jędrusik, widzi w sobie podobieństwo do gwiazdy PRL. Z kolei Kuba Badach zaprosił do siebie Roksanę Walczak, śpiewającą hit Adele, oraz Wiktorię Smagę, która zachwyciła go swoim wyczuciem rytmu.

"The Voice of Poland" 17. To wykonanie rozczuliło Barona! Wspomniał o synku
Sonda
Oglądasz "The Voice of Poland"?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI