Walentynkowy wieczór w TVP2 przyniósł ogromne emocje. W wielkim finale 7. edycji "The Voice Senior" wystąpiło ośmioro uczestników – po dwie osoby z każdej drużyny trenerów. To jednak Violetta Kapcewicz zdobyła serca widzów i największą liczbę głosów w finałowym głosowaniu.
50 tysięcy złotych i prestiżowa statuetka The Voice Senior
Zwyciężczyni otrzymała statuetkę oraz nagrodę główną w wysokości 50 000 złotych. Pozostali finaliści – również docenieni za talent i pasję – odebrali nagrody w wysokości 15 000 złotych. Finał był dowodem na to, że program wciąż porusza Polaków. Na scenie nie brakowało silnych emocji, a poziom występów był niezwykle wyrównany.
Dla Violetty Kapcewicz udział w programie był czymś znacznie więcej niż telewizyjną przygodą. Jak sama przyznała tuż po ogłoszeniu wyników, na scenie towarzyszyły jej ogromne emocje.
Zwycięstwo to dla mnie coś absolutnie niezwykłego. Kiedy stawałam na scenie, nie myślałam o wygranej. Myślałam o muzyce i o tym, jak bardzo pomagała mi przejść przez różne momenty – te piękne i te trudne
– powiedziała wzruszona artystka. Kapcewicz podkreśliła również, że jej droga w programie była lekcją odwagi. Towarzyszył jej stres, trema, a nawet niespodziewana niedyspozycja głosowa. Mimo to wyszła na scenę i za każdym razem dawała z siebie wszystko.
To zwycięstwo jest dla mnie dowodem na to, że marzenia nie mają daty ważności i że na ich spełnianie nigdy nie jest za późno – dodała.
Drużyna Piasecznego triumfuje
Violetta Kapcewicz reprezentowała drużynę Andrzeja Piasecznego. To właśnie jego zespół może świętować zwycięstwo w tej edycji. Trener nie krył dumy ze swojej podopiecznej, a finałowy wieczór zakończył się w atmosferze radości i wzruszenia.Sama zwyciężczyni podkreśla, że za jej sukcesem stoi wiele osób – od trenerów, przez ekipę techniczną, aż po muzyków.
Wystawienie się na widok publiczny nie zawsze jest jak kocyk – cieplutki i miły, ale ta przygoda dodała mi skrzydeł – wyznała tuż po ogłoszeniu wyników.
Zwycięstwo w "The Voice Senior" otwiera przed Violettą Kapcewicz nowy etap. Artystka kończy program gotowa na dalszą drogę muzyczną i kolejne wyzwania. Tegoroczny finał pokazał jedno – talent, wrażliwość i determinacja nie mają wieku. A marzenia, jak mówi sama zwyciężczyni, naprawdę nie mają daty ważności.