Nie żyje Mina Chan. Miała niespełna 26 lat
Nie żyje 26-letnia Mina Chan. Influencerka zaangażowana była w społeczność fanów K-popu. Skupiała się głównie na zespole ENHYPEN. Jak informuje portal "People", na TikToku obserwowało ponad 300 tysięcy osób, a na Instagramie śledziło ją ponad 150 tysięcy. Obserwujący cenili ją za jej autentyczność i prawdziwe emocje. Jej internetowe profile zostały usunięte.
Mina Chan pochodziła z Japonii, ale mieszkała w Seulu w Korei Południowej. Tam aktywnie działała wśród fanów niezwykle popularnej muzyki z gatunku Korean pop. Chodziła na koncerty, uczestniczyła w spotkaniach z muzycznymi idolami. Na Instagramie publikowała również treści dotyczące stylu życia, mody czy kosmetyków.
Do tragedii doszło w środę, 5 sierpnia. Rano Chan zasiadła przed telefonem i rozpoczęła relację na żywo. W pewnym momencie miała odebrać sobie życie. Na miejsce przybyła policja zaalarmowana przez przyjaciół influencerki. Lokalne media potwierdziły w koreańskich mediach odnalezienie ciała młodej kobiety, ale nie potwierdzili tożsamości.
Zobacz również: Pogrzeb Igi Cembrzyńskiej. Rodzina aktorki zwróciła się do żałobników z wyjątkową prośbą
Mina Chan padła ofiarą internetowego hejtu
Przykrą wiadomość o śmierci Miny Chan potwierdzili 11 sierpnia jej bliscy. W poruszającym oświadczeniu stwierdzili, że udało im się ją sproawdzić do domu na dwa dni przed jej 26 urodzinami. Osobisty wpis opublikowała siostra zmarłej kobiety.
Moja ukochana starsza siostra, która zawsze była miła i serdeczna wobec wszystkich, których spotykała, odeszła. Niech spoczywa w pokoju - napisała na wstępie.
W kolejnej części nawiązała do sytuacji, która miała doprowadzić do tragedii. Chodzi o falę hejtu, który w ostatnim czasie spadł na influencerkę.
Mam nadzieję, że więcej osób zacznie zastanawiać się nad tym, jak to, co publikują – słowa, zdjęcia, filmy itp. – jest odbierane przez innych - dodała.
W lipcu Mina Chan brała udział w koncercie swojego ulubionego zespoły ENHYPEN w Stanach Zjednoczonych. 25-latka przy pomocy jednego z członków zespołu, Sunoo, chciała przekazać bukiet słoneczników jego koledze z zespołu, Ni-ki. Kilka dni po koncercie wokalista na instagramowej relacji skomentował zachowanie fanów i stwierdził, że część fanów skupia się nie na dobrej zabawie, ale zwróceniu uwagi na sobie. Chociaż nie padły konkretne nazwiska, to niektórzy założyli, że chodzi właśnie o Minę. Od tamtej pory była celem hejterów.
Zobacz również: Nie żyje Andrzej Beya-Zaborski. Aktor znany z "U Pana Boga za piecem" miał 75 lat
Potrzebujesz pomocy? Nie jesteś sam!
Jeżeli przeżywasz trudności i myślisz o odebraniu sobie życia lub chcesz pomóc osobie zagrożonej samobójstwem pamiętaj, że możesz skorzystać z bezpłatnych numerów pomocowych:
800 70 2222 - CAŁODOBOWY - Centrum Wsparcia dla osób dorosłych w kryzysie psychicznym
800 12 12 12 - CAŁODOBOWY - Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka
116 111 - CAŁODOBOWY - Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży
116 123 - CAŁODOBOWY - Telefon wsparcia emocjonalnego dla dorosłych
112 - CAŁODOBOWY - Numer alarmowy w sytuacjach zagrożenia życia lub zdrowia
Iga Cembrzyńska nie żyje. Co z pogrzebem gwiazdy?