Wielki powrót "Awantury o kasę"
Na początku pierwszej dekady XXI wieku "Awantura o kasę" cieszyła się ogromną sympatią widzów. Był to jeden z najpopularniejszych programów Polsatu. W 2005 stacja podjęła decyzję o zakończeniu emisji.
W 2024 roku, po prawie dwudziestu latach przerwy, format niespodziewanie wrócił na ekrany! I to razem z Krzysztofem Ibiszem (61 l.) w roli prowadzącego. Od tamtej pory regularnie przyciąga wierną widownię.
7 marca Polsat rozpoczął emisję czwartego sezonu odnowionej wersji "Awantury o kasę". Drużyny zawodników z całej Polski ponownie rywalizują ze sobą, licytując się o możliwość odpowiedzi na pytania i walcząc o jak najwyższe nagrody pieniężne.
Zobacz również: Ibisz śmieje się sam z siebie. "Nic się pan Krzysio nie zmienił"
Uczestniczka "Awantury o kasę" przeżyła chwile grozy!
W najbliższą sobotę w "Awanturze o kasę" zobaczymy starcie, jakiego dawno nie było. Gdy do licytacji przystąpiła drużyna niebieskich, temperatura w studio gwałtownie wzrosła. Wszystko za sprawą charyzmatycznej kapitanki Pauliny, która nie tylko zawodowo związana jest z lotnictwem.
W pewnym momencie Krzysztof Ibisz zapytał zawodniczkę o to, czy wybrała się kiedyś na podniebną randkę. W odpowiedzi Paulina opowiedziała o randce, która sprawiła, że samolot dosłownie stanął w płomieniach!
W moje urodziny zabrałam faceta trochę starszego ode mnie na randkę do samolotu. Niestety nie sprawdziłam, że była robiona próba silnika, bo inaczej się odpala samolot na zimnym, a inaczej na ciepłym silniku.
Nie wiem, czy powinnam się tym chwalić, ale w efekcie samolot zapłonął - powiedziała zawodniczka.
Zebrana w studiu publiczność nie kryła zaskoczenia takim obrotem sprawy. W szoku był nawet prowadzący. Pani Paulina swoją opowieść skwitowała stwierdzeniem, że drugiej randki nie było.
Zobacz również: Wielka awantura w programie Krzysztofa Ibisza. Niewiarygodne, o co poszło