Uczestniczka show TVN mieszka z synem bez prądu i ciepłej wody!

2021-07-29 11:56
Uczestnikczka show TVN mieszka z synkiem w koszmarnych warunkach. Bez prądu i ciepłej wody
Autor: Instagram Uczestnikczka show TVN mieszka z synkiem w koszmarnych warunkach. Bez prądu i ciepłej wody

Uczestniczka kulinarnego show "MasterChefa" jest w dramatycznej sytuacji. Asia Gawłowska (25 l.) została sama z czteroletnim synkiem, bez środków do życia. Do tego nie mają gdzie mieszkać. Jest tak zdesperowana, że w sieci umieściła apel z prośbą o pomoc.

Gawłowska brała udział w ostatniej edycji programu, który w TVN mogliśmy oglądać jesienią zeszłego roku. Dziewczyna wykazała się dużym talentem kulinarnym i świetnie zaprezentowała się przed kamerami. Jednak, gdy skończyła się jej medialna przygoda, Asia musiał stawić czoła brutalnej rzeczywistości. Nie pozstało jej nic innego jak upublicznić swoją historię, licząc że znajdzie się ktoś kto jej pomoże.

ZOBACZ KONIECZNIE: Michel Moran wykradł przepis zwyciężczyni MasterChefa! [WIDEO]

Uczestniczka show apeluje o pomoc

W sieci pojawił się wzruszjący wpis Gawłowskiej.

"Oto nasz duet – czteroletni Oskar i jego samodzielna mama. Troszkę w życiu nam się pokomplikowało i do końca wakacji nie jestem w stanie podjąć pracy zarobkowej. Aktualnie bez środków do życia egzystujemy w mieszkaniu, w którym nie mamy prądu ani dostępu do ciepłej wody. W związku z tym szukamy miejsca, gdzie w zamian za opiekę nad domem, zwierzakami lub dziećmi, będziemy mogli przetrwać ten bardzo trudny czas. Wygranym losem na loterii byłaby możliwość wykonywania dodatkowych zajęć oraz za opłatą, abyśmy mieli środki na jedzenie" - napisała była uczestniczka "MasterChefa".

To dramatyczne wołanie o pomoc zobaczyła redakcja "Dzień Dobry TVN", która odezwała się do Joanny i z nią porozmawiała.

Okazuje się, że Gawłowska mieszka w Zabrzu w mieszakniu komunalnym. Niestety były najemca zadłużył mieszkanie i został wyeksmitowany, gmina Zabrze co chwilę przysyła Gawłowskiej pisma, w których nakazują jej opuszczenie lokalu i również grożą eksmisją. Młoda mama sama walczy z biurokracją i urzędami.

- Pisząc prośby, odwołania, za każdym razem otrzymywałam ten sam nakaz opuszczenia lokalu. W mieszkaniu jest instalacja elektryczna, która według fachowców zagraża życiu. Nie mając tytułu prawnego, spółdzielnia nie wykona remontu instalacji, a mnie samej nie stać na pokrycie kosztów nowych kabli, tym bardziej że nie wiem, ile będzie dane nam tutaj przebywać. Bojler ogrzewający wodę podpięty na starej instalacji niestety się spalił, a każde nowe urządzenie to ryzyko kolejnej straty – wyznała w rozmowie z "Dzień Dobry TVN".

Opiekuje się chorą ciocią

To jednak nie wszystkie szczegóły jej trudnej sytuacji życiowej. Piętro niżej mieszka jej babcia, która zajmuje się chorą córką, wymagającą stałej opieki. Uczestniczka show codziennie im pomaga. To jest też powód dla którego nie chciałaby się wyprowadzać z tego mieszkania.

- Jest to osoba ubezwłasnowolniona (red. ciocia Joanny), którą trzeba karmić, zmienić pampersy i 24 h na dobę sprawować opiekę. W styczniu zmarł mój dziadek, który dzielił z babcią opiekę nad moją ciocią. Blok nie jest przystosowany do osób niepełnosprawnych i każde wyjście babci do sklepu po niezbędne artykuły wymaga kogoś, kto w tym czasie zostanie z chorą Pamelą. Jako najbliższa rodzina jestem w stanie pomóc babci, będąc tak blisko – wyjaśniła.

Na szczęście po opublikowaniu prośby o pomoc, w końcu znalazł się ktoś, kto pomoże Gawłowskiej.

- Próbuję sama stanąć na wysokości zadania, chcąc utrzymać własne dziecko, więc znalazłam ludzi, u których będziemy mieli wakacje połączone z pracą. W zamian za opiekę nad ich zwierzątkami zarobimy na życie i udostępnią nam dom na czas ich urlopu – zdradziła zadowolona Joanna.

Jak być jurorem w "MasterChefie" i nie przytyć?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE