Wojewódzki naigrywa się z Rutkowskiego od lat. Maja: „To znaczy, że jest ważny”. Zaskakująca logika

Kuba Wojewódzki znów wbił szpilę Krzysztofowi Rutkowskiemu i jak zwykle zrobił to bez litości. Tym razem poszło o pieniądze wkładane do koperty dla księdza podczas kolędy. Dla jednych to tylko kolejny żart znanego showmana, dla innych – celna kpina. Co ciekawe, żona Rutkowskiego nie tylko się nie oburzyła, ale wręcz uznała to za… dowód znaczenia jej męża. Sprawdź szczegóły!

Wojewódzki drwi z Rutkowskiego od lat. To jego stały „bohater”

Kuba Wojewódzki nie ukrywa, że Krzysztof Rutkowski jest jednym z jego ulubionych tematów do ironicznych komentarzy. Charakterystyczny wizerunek byłego detektywa, ekstrawaganckie stylizacje i medialne wypowiedzi regularnie trafiają na łamy jego felietonów. Ostatni żart Wojewódzkiego dotyczył wyznania Rutkowskiego na temat kolędy. Były detektyw zdradził publicznie, jaką kwotę wkłada do koperty dla księdza. Jak sam przyznał, są to „widełki pomiędzy 500 a 1000 zł”. Ta informacja nie umknęła uwadze Wojewódzkiego.

Po strojach Krzysztofa wnioskuję, że ciągle zostaje mu za dużo – napisał w felietonie, celując w charakterystyczny styl Rutkowskiego

- żartował sobie w felietonie dla "Polityki", nadając mu w tej samej publikacji przezwisko "Lui Witą".

Maja Rutkowski o żartach na temat jej męża: „To znaczy, że jest ważny”

Komentarz Wojewódzkiego błyskawicznie obiegł internet. Część internautów uznała go za klasyczną, ostrą ironię, inni zastanawiali się, czy granica dobrego smaku nie została przekroczona. Pojawiły się też pytania o reakcję samego Rutkowskiego i jego żony. Głos w sprawie tego typu żartów już wcześniej zabrała Maja Rutkowski. Zapytana przez Pomponik o to, jak odbiera żarty Wojewódzkiego z jej męża, zaskoczyła swoją odpowiedzią.

Jeśli najważniejsze osoby, bo Kuba jest osobą oglądalną, od lat ma program, który oglądają miliony, i pisze te felietony, mówią o Krzysztofie, to myślę, że Krzysztof też jest takim znaczącym człowiekiem – stwierdziła.

Kpiny jako komplement? Ta logika zaskakuje

Zamiast oburzenia czy dystansu, Maja Rutkowski uznała regularne kpiny Wojewódzkiego za dowód medialnej pozycji swojego męża. Jej słowa wywołały zdziwienie nawet wśród osób przyzwyczajonych do kontrowersji wokół tej pary. Czy rzeczywiście bycie obiektem żartów jednego z najbardziej ironicznych dziennikarzy w kraju to powód do dumy? Opinie są podzielone.

Relacja Wojewódzki–Rutkowski od lat dostarcza mediom tematów, które błyskawicznie rozchodzą się w sieci. Ironia, kontrowersje i zaskakujące reakcje sprawiają, że każdy kolejny żart staje się newsem. I wygląda na to, że jeszcze długo się to nie zmieni.

Zobacz też: Twarz Krzysztofa Gojdzia. 150 tysięcy i… taki efekt? Wojewódzki porównał go do Poloneza

Super Express Google News
Krzysztof Rutkowski rozpływa się nad ukochaną Mają. Ależ miłość!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki