Czerwony dywan gali Orłów to miejsce, gdzie wszystko dzieje się jednocześnie – flesze, rozmowy, szybkie uśmiechy do obiektywu i charakterystyczne pozowanie na ściance. A jednak w tym całym zamieszaniu najprzyjemniej patrzyło się na pary, które przyszły razem i nie musiały nic udowadniać. Po prostu byli obok siebie – i tyle wystarczyło.
Jan Holoubek i Magdalena Różczka – uśmiech, który robi klimat
Jan Holoubek i Magdalena Różczka wyglądali jak duet, który nie potrzebuje wielkich gestów. Jest lekko, jest swobodnie, jest ten rodzaj bliskości, który nie krzyczy, tylko działa w tle. Na zdjęciach widać, że dobrze czują się w swoim towarzystwie – i to zdecydowanie jeden z tych „miłych widoków” wieczoru.
Leszek Lichota i Katarzyna Baran – klasycznie i bez udawania
Leszek Lichota i Katarzyna Baran postawili na spokój i elegancję bez fajerwerków. To para, która wygląda jakby znała reguły czerwonego dywanu, ale nie traktowała ich śmiertelnie poważnie. Po głośnym roztaniu Lichoty z Iloną Wrońsko, nowa partnerka znalałaz się znakomicie u jego boku. Trochę uśmiechu i trochę powagi - w sam raz by wypaść dobrze.
Dawid Ogrodnik i Paulina Bernatek-Ogrodnik – razem, ramię w ramię
Dawid Ogrodnik i Paulina Bernatek-Ogrodnik pokazali się jako bardzo zgrany duet – z tymi drobnymi gestami, które mówią więcej niż pozowane serduszka. Jest ciepło, jest blisko, a przy tym wszystko wygląda naturalnie. Taki „red carpet” bez spięcia.
Tomasz Schuchardt i Kamila Kuboth-Schuchardt – czułość w detalach
Tomasz Schuchardt i Kamila Kuboth-Schuchardt przyciągali spojrzenia tym, co najfajniejsze – detalem. Dłoń, ustawienie, uśmiech „do siebie”, a nie „do aparatu”. Wyszło bardzo sympatycznie i trochę jak kadr z filmu, tylko bez reżyserii.
Allan Starski i Wiesława Starska – elegancja z klasą
Allan Starski i Wiesława Starska to ten typ obecności, który wnosi na ściankę klasę bez wysiłku. Stylowo, z godnością, a jednocześnie wciąż „po ludzku” – bez sztucznego nadęcia. Miło patrzeć na parę, która wygląda jakby przyszła na galę, ale przede wszystkim – przyszła razem.
Katarzyna Seweryn i Andrzej Seweryn – dystynkcja i luz
Katarzyna Seweryn i Andrzej Seweryn pokazali miks elegancji i swobody. Jest trochę klasycznego „gala looku”, ale jest też luz, który sprawia, że zdjęcia nie są sztywne. To para, która wygląda jakby znała to miejsce od podszewki i po prostu robiła swoje.
Arkadiusz Jakubik i Agnieszka Matysiak – i pies, który skradł show
Arkadiusz Jakubik i Agnieszka Matysiak pojawili się na czerwonym dywanie w świetnych humorach, ale prawdę mówiąc… sporo osób i tak patrzyło trochę niżej. Bo obok nich pojawił się piesek, który od razu zrobił się bohaterem kadrów. Uroczy dodatek i moment, kiedy cały blichtr robi się nagle bardzo domowy.
Bartłomiej Kotschedoff i Katarzyna Wajda – świeżo i z uśmiechem
Bartłomiej Kotschedoff i Katarzyna Wajda wyglądali na parę, która naprawdę dobrze bawi się swoim wieczorem. W takich momentach widać, że czerwony dywan nie musi być stresujący – może być po prostu przyjemnym „wyjściem razem”.
Polecany artykuł:
Jan Kidawa-Błoński i Małgorzata Kidawa-Błońska – duet w swoim stylu
Jan Kidawa-Błoński i Małgorzata Kidawa-Błońska pojawili się jako para, która świetnie wie, jak odnaleźć się w błysku fleszy. Spokojnie, elegancko, z uśmiechem. Bez przesady, bez teatralnych póz – bardziej „dobry wieczór” niż pokaz.
Subiektywny plebiscyt na parę wieczoru
Gdybyśmy mieli wskazać jedną parę, która zrobiła na ściance najlepszy klimat, to stawiamy na Arkadiusza Jakubika i Agnieszkę Matysiak. Bez sztywnej pozy, bez „ustawiania się pod obiektyw” – za to z uśmiechem i naturalnością, która od razu ociepla cały kadr. A że pojawił się jeszcze piesek, który skradł część fleszy, to już komplet: wieczór w wersji „gala, ale po ludzku” – i właśnie dlatego chce się do tych zdjęć wracać.
Na Orłach było w tym roku sporo klasycznych stylizacji, ale najcieplejszy klimat robiły właśnie pary. W świecie, w którym każdy moment bywa „na pokaz”, takie zwykłe trzymanie się za ręce działa jak najlepszy detal.