Niektóre zdjęcia mają w sobie coś, co działa natychmiast. I dokładnie tak było tym razem. W sieci krąży czarno-biała fotografia z dzieciństwa – mała dziewczynka w sukience, z wielką kokardą na głowie i poważną miną. Urocza, klasyczna, trochę jak kadr z rodzinnego albumu sprzed dekad. Tyle że tym razem to nie anonimowe wspomnienie, a prywatny kadr znanej aktorki, która postanowiła podzielić się nim z fanami.
Jedno zdanie i internet „mięknie”
Do zdjęcia dołączyła krótki, rozbrajający komentarz:
Chyba byłam pulchniutka… znalazłam słodką fotkę. Teraz by mnie Klimas odchudził
– napisała. To jedno zdanie wystarczyło, by w komentarzach ruszyła lawina. Bo jest w tym wszystko, co ludzie kochają: dystans do siebie, poczucie humoru, brak napinki i ta zwykła, ludzka czułość wobec własnej przeszłości. Choć autorka posta sama żartuje z dziecięcej sylwetki, fani szybko podchwycili temat w zupełnie innym tonie. Zamiast oceniania – zachwyt, rozczulenie i masa ciepłych reakcji.
Bo na zdjęciu widać po prostu małą dziewczynkę, która wygląda jak z innej epoki: sukienka z lamówką, kokarda, skarpetki, i ten charakterystyczny, lekko poważny wyraz twarzy. Wiele osób napisało, że fotografia jest „piękna”, „urocza” i „prawdziwa”.
Klimas w tle i żart z przymrużeniem oka
W jej komentarzu padło nazwisko, które w ostatnich latach bywa często przywoływane w kontekście metamorfoz sylwetkowych – Leszek Klimas. To twórca programu „Efekt Klimasa”, skierowanego m.in. do dzieci i młodzieży zmagających się z nadwagą, opartego na zmianie nawyków żywieniowych i aktywności fizycznej.
Gdy napisała: „Teraz by mnie Klimas odchudził”, było w tym wyraźne puszczenie oka do odbiorców. To żartobliwe nawiązanie do współczesnej obsesji na punkcie idealnej sylwetki – zwłaszcza w świecie show-biznesu, gdzie wygląd bywa nieustannie komentowany. Jej autoironia rozładowała temat w sekundę. Zamiast poważnych deklaracji czy analizowania dziecięcej fotografii pod kątem „idealnej figury”, mamy lekki dystans i zwykłą czułość wobec samej siebie sprzed lat.
I wreszcie – kim jest ta dziewczynka?
Jeśli ktoś jeszcze się zastanawia – tak, to Ewa Kasprzyk. Dziś jedna z najbardziej charakterystycznych i wyrazistych aktorek polskiego kina i teatru, kobieta o ogromnym temperamencie i jeszcze większym poczuciu humoru. A kiedyś? Dziewczynka z wielką kokardą i bardzo przejętą miną. Ten kontrast działa. Bo pokazuje, że nawet największe gwiazdy zaczynały od zwykłych, wzruszających kadrów z dzieciństwa. I że dystans do siebie bywa największym atutem.