Nasza piękność podobno zachwyciła jurorów podczas rozmów wstępnych i jej szanse na zdobycie nagrody są bardzo duże. Nic więc dziwnego, że Marcela jest zachwycona pobytem w USA. Jest tylko jedna rzecz, która nie do końca podoba się Polce. To jedzenie.
Mimo że mieszka w luksusowym hotelu Trump National Doral, to racje żywieniowe są raczej głodowe - w większości surowe warzywa i owoce. Nasza misska wstaje o godz. 5 rano, je śniadanie o godz. 6.30, a potem cały dzień ma sesje zdjęciowe i próby do show. Jak mieć siłę do pracy, kiedy cały czas dają sałatę?
- Tęsknię za pysznym jedzonkiem. Bardzo skromnie tutaj karmią. Mam wrażenie, że już schudłam, ale to nawet OK - śmieje się Marcela.
ZAPISZ SIĘ: Codziennie wiadomości Super Expressu na e-mail