- Marcin Gortat już niedługo zostanie tatą. Jego żona Żaneta pokazała swój ciążowy brzuszek
- O nadejściu potomka na świat para poinformowała już wiele miesięcy temu
- Mimo ciąży, żona Marcina Gortata nie przestaje trenować
Marcin Gortat zostanie ojcem. Jego żona pokazała ciążowy brzuszek
Małżonka Marcina Gortata dba o formę i zdrowie, co udowodniła najnowszym wpisem w mediach społecznościowych. Na opublikowanym zdjęciu widać, że mimo zaawansowanej ciąży, przyszła mama nie rezygnuje z ćwiczeń dostosowanych do swojego stanu. Uwagę zwraca jednak przede wszystkim podpis, w którym zdradziła wagę dziecka.
– Kettlebells są. Taśmy są. Najważniejsze obciążenie? Dzidziuś - ponad trzy kilogramy. Blisko, coraz bliżej – napisała Żaneta Gortat-Stanisławska na Instagramie, dając do zrozumienia, że powitanie nowego członka rodziny nastąpi lada moment.
Marcin Gortat przekazał cudowną nowinę! Rodzina się powiększa, ogromna radość
Dla Marcina Gortata narodziny potomka będą ukoronowaniem niezwykle udanego okresu w życiu. Były środkowy, który na parkietach NBA dorobił się fortuny i statusu gwiazdy, od kilku lat cieszy się urokami sportowej emerytury. Jego sukcesy nie kończą się jednak na sporcie i inwestycjach – "Polish Hammer" stworzył szczęśliwy dom u boku Żanety, a teraz przygotowuje się do najważniejszej roli w życiu: roli ojca.
Tak Marcin Gortat i Żaneta Stanisławska poinformowali o ciąży
Gortat, znany z działalności charytatywnej, organizacji meczów gwiazd i wspierania młodzieży na obozach sportowych, będzie musiał teraz nieco przeorganizować swój grafik. Choć odrzucał propozycje wejścia w świat polityki czy zostanie właścicielem klubu żużlowego (woli pozostać pasjonatem "czarnego sportu"), to opieka nad noworodkiem z pewnością wypełni mu czas, który dotychczas poświęcał na biznesy i hobby.
Przypomnijmy, że para poinformowała o ciąży w iście filmowym stylu. Wówczas w sieci pojawiło się romantyczne zdjęcie z plaży, przedstawiające serce narysowane na piasku z dziecięcymi bucikami w środku. Koszykarz pisał wtedy, że żona uczyniła go „najszczęśliwszym człowiekiem na świecie”. Teraz to szczęście waży już ponad trzy kilogramy i wkrótce pojawi się na świecie!
i