Misiek Koterski w Medjugorje. Symboliczny początek 2026 roku
Zdjęcie, które Misiek Koterski opublikował w mediach społecznościowych, jest proste i wymowne. Aktor klęczy, złożone ręce opiera na piersi, a w tle widać figurę Matki Boskiej w Medjugorje – miejscu, do którego wrócił po sześciu latach. To nie jest efektowna poza ani gest pod publikę, ale cichy, symboliczny moment.
Przesyłam wam Moc Wielkiej Miłości i życzę wszelkich łask Bożych w nowym 2026 roku
napisał aktor, dodając, że właśnie tam czuje się „ukochany, spokojny, wyspowiadany, zaopiekowany i szczęśliwy”. W dalszej części wpisu przyznał, że przez ostatnie lata był w wielu miejscach na świecie, ale nigdzie nie odnalazł takiego wewnętrznego spokoju.
Powrót po sześciu latach do miejsca, które daje mu spokój
Dla Koterskiego ten powrót ma szczególne znaczenie. Aktor od lat otwarcie mówi o swojej trudnej przeszłości – uzależnieniach, życiu na granicy i długiej walce o wyjście z nałogów. Nie ukrywał momentów słabości, upadków ani tego, jak cienka bywała granica między autodestrukcją a chęcią życia. W ostatnich latach coraz częściej podkreśla jednak, że jego życie weszło w nowy etap. Wiara, terapia i praca nad sobą stały się dla niego fundamentem, na którym próbuje budować codzienność. Medjugorje nie pojawia się w jego historii po raz pierwszy – to miejsce, do którego wraca, gdy potrzebuje wyciszenia i duchowej równowagi.
Wiara jako ważna część przemiany Miśka Koterskiego
Noworoczny wpis Koterskiego nie jest kazaniem ani deklaracją doskonałości. To raczej osobiste świadectwo człowieka, który wie, jak wygląda życie na krawędzi, i który dziś z wdzięcznością mówi o spokoju.
God is good all the time
– zakończył swój wpis, zostawiając obserwatorom prosty, ale mocny przekaz. Dla wielu fanów to jeden z najbardziej poruszających noworocznych gestów w polskim show-biznesie. Bez fajerwerków, bez nadmiaru słów – za to z autentycznością, która od lat jest znakiem rozpoznawczym Miśka Koterskiego.