Nie zawsze szło nam dobrze. Przez cały program nękani byliśmy różnymi kontuzjami, wykluczeniami. Widmo porażki zawisło nad nami na dobre. Jednak, jak wiadomo, Polacy w momentach dramatycznych sprawdzają się najlepiej. Nikt nas wtedy nie jest w stanie przestraszyć. Jak choćby w tym przypadku - faworyzowani Ukraińcy. Nawet gdy nam na torze przeszkód zapadało się ponad 5 "klawiszy", a braciom ze wschodu jedynie dwa...
Ukraińcy poczuli się na tyle pewnie, że w ostatecznym wyścigu puściła im sportowa dyscyplina. Polegli na skokach do wody. Być może było na co popatrzeć, ale czasowo kosztowało ich to sporo. Znakomita postawa naszego reprezentanta, narciarza Staszka Karpiela-Bułecki (27 l.), pozwoliła nam urwać cenne sekundy. I tak oto wygrała Polska!