Ania Wyszkoni ma prosty przepis na świetną figurę.
- Zdrowe odżywianie i dobre geny bardzo mi pomagają. Ale do tego uprawiam sport, chodzę na siłownię, uprawiam fitness. Mam trenera personalnego. Staram się być w dobrej kondycji - mówi piosenkarka.
A efekty jej pracy nad ciałem widać gołym okiem. Podczas festiwalu w Sopocie Ania zrzuciła z siebie zbędne tiulowe sukienki pełne warstw i szalała na scenie w skąpych szortach. I choć niektórzy twierdzą, że zaliczyła wpadkę, bo było jej widać majteczki, nam to w ogóle nie przeszkadza.
Zobacz także: Ania Wyszkoni: Dostałam drugą szansę