Spis treści
Kto wygrał 18. edycję "Tańca z gwiazdami"?
Niedzielny wieczór, 10 maja, przyniósł ostateczne rozstrzygnięcia w osiemnastej odsłonie "Tańca z gwiazdami". W wyjątkowym finale na parkiecie rywalizowały aż cztery duety, co wynikało z wcześniejszej decyzji sędziów. Twórcy programu ogłosili ostatecznie jedynie zdobywców pierwszego miejsca. Zwycięzcami zostali Gamou Fall oraz Hanna Żudziewicz. Wynik ten mocno zdziwił wielu fanów, ponieważ w mediach społecznościowych gigantycznym poparciem cieszyli się Julia Suryś oraz Sebastian Fabijański. Sam gwiazdor w zakulisowych rozmowach otwarcie przyznawał, że bardzo liczył na zdobycie Kryształowej Kuli.
Sebastian Fabijański i kulisy finału "Tańca z gwiazdami"
Za kulisami tanecznego widowiska panowała niezwykła atmosfera pełna wzruszeń. W momencie, gdy redaktor Eska.pl przeprowadzał rozmowę z Sebastianem Fabijańskim, przed kamerą nagle pojawił się Misiek Koterski. Znany aktor zaznaczył otwarcie, że dla niego to właśnie Fabijański jest prawdziwym zwycięzcą formatu. W trakcie tego samego wywiadu niespodziewanie głos zabrał także Tomasz Wygoda. Juror popularnego show postanowił przekazać gwiazdorowi własne refleksje, odwołując się jednocześnie do pierwszego miejsca wywalczonego przez Gamou Falla.
Tomasz Wygoda ocenia metamorfozę Sebastiana Fabijańskiego
Tomasz Wygoda, który słynie w programie z bardzo obrazowych i poetyckich wypowiedzi, postanowił osobiście podsumować sceniczną drogę Sebastiana Fabijańskiego. Sędzia wszedł w kadr w samym środku tej samej rozmowy z aktorem, aby podzielić się przemyśleniami na temat jego udziału w produkcji.
„Marzeniem to było oglądanie ich i oglądanie przemiany Sebastiana. To, co zrobiliście, jest wyjątkowe. Wszystkie pary były tak cudowne, że która by z was nie wygrała, dzięki waszym głosom, to by było dzisiaj szczęście. Gamou jest wisienką, ale wy jesteście całym tortem. Pamiętajcie o nich, bo zrobili niesamowitą rzecz, a Sebastian po prostu przekroczył siebie, pootwierał, pokazał wam i sobie” – powiedział podczas wywiadu dla portalu ESKA.pl.