Zbigniew Buczkowski wprost o swojej emeryturze. Uderzył w innych artystów

2026-05-29 12:29

Zbigniew Buczkowski jest jedną z ikon polskiego kina. Obecnie fani kojarzą go głównie z gry w "Lombardzie", ale ma w CV inne, znakomite role. W jednym z wywiadów wprost powiedział, co sądzi o emeryturach pozostałych artystów. Jak wygląda jego sytuacja? Jak pomogła mu pani z ZUS?

Kim jest Zbigniew Buczkowski? 

Zbigniew Buczkowski to polski aktor filmowy, telewizyjny i estradowy, urodzony w 1951 roku w Warszawie. W 1986 roku zdał egzamin eksternistyczny przed komisją ZASP. Zadebiutował w 1972 roku epizodem w filmie „Dziewczyny do wzięcia”. Szybko zyskał rozpoznawalność dzięki rolom charakterystycznym, często wcielając się w postacie warszawskich spryciarzy, rzemieślników lub drobnych handlarzy. Do jego najważniejszych dokonań należy rola Henia Lermaszewskiego w serialu „Dom”, która przyniosła mu ogromną popularność. W latach 90. i dwutysięcznych kojarzony był głównie z formatami komediowymi, takimi jak „Graczykowie” czy „Święta wojna”, gdzie grał Zbyszka.

Od 2017 roku występuje w roli Kazimierza Barskiego w serialu „Lombard. Życie pod zastaw”, za którą wielokrotnie otrzymywał Telekamery. Jego filmografia obejmuje ponad sto ról u czołowych polskich reżyserów, m.in. Andrzeja Wajdy czy Krzysztofa Kieślowskiego. W 2022 roku został odznaczony Brązowym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”.

Prywatnie od 1981 roku jest żonaty z Jolantą Buczkowską, mają dwoje dzieci. 

Najsłynniejszy lombard w Polsce od kulis

Zbigniew Buczkowski brutalnie o emeryturach aktorów 

Temat emerytur gwiazd wraca jak bumerang. Wanda Kwietniewska w jednej rozmów przyznała, że walczy o to, aby każdy artysta dostawał godne pieniądze. W rozmowie z "Faktem" Zbigniew Buczkowski powiedział wprost, że on o takim zabezpieczeniu myślał już lata temu. Gra, ile może i póki na to jemu zdrowie pozwala. 

- Mnie dawno temu miła pani w ZUS-ie powiedziała, żebym sam wpłacał pieniądze co miesiąc na swoją emeryturę, bo ten czas szybko zleci. I tak robiłem. Sam płaciłem. Były to małe stawki, chyba po 100 złotych miesięcznie, ale się płaciło. Chociaż moja emerytura nie jest jakaś wysoka, to ją mam [...] Tak naprawdę to moja mama chodziła na pocztę i wpłacała na specjalną książeczkę, bo ja bym może zapomniał. Ale to ja dawałem jej pieniądze. Przeszedłem na emeryturę w wieku 67 lat, więc płaciłem dwa lata dłużej, niż dziś jest wymagane - przyznał Buczkowski.

Jak zaznacza, niektórzy się dziwią, że mają tak niskie emerytury, ale większość z nich nie płaciła składek. W tym widzi największy problem. 

Sonda
Lubisz serial "Lombard. Życie pod zastaw"?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki