Zofia Kucówna czuła się samotna i bała się śmierci. Wszystko to po rozstaniu z Hanuszkiewiczem

2026-04-19 5:55

Spędzili ze sobą 30 lat, a w świecie show-biznesu byli uważani za jedną z najlepiej dobranych par. Zofia Kucówna (+90 l.) nie widziała świata poza Adamem Hanuszkiewiczem (+87 l.). Gdy dyrektor Teatru Narodowego pewnego dnia zniknął z jej życia, jej świat się zawalił. Do końca swoich dni czuła się samotnie, a w rozmowie z „Super Expressem” wyznała, że boi się śmierci.

Zostawiła męża dla Hanuszkiewicza

Zofia Kucówna i Adam Hanuszkiewicz poznali się w 1959 roku. To właśnie wtedy aktorka dołączyła do zespołu Teatru Powszechnego, w którym pracował jej pierwszy mąż, Jan Mayzel. Od razu wpadli sobie w oko. Ich relacja zawodowa szybko przerodziła się w romans. Jak rozpisywały się media, zbliżyli się do siebie, gdy pracowali nad spektaklem „Fantazy” Juliusza Słowackiego. Zagrali w nim główne role. I choć oboje byli w związkach małżeńskich, ich uczucie było tak silne, że postanowili rozwieść się ze swoimi partnerami. Zofia Rysiówna długo walczyła, by zatrzymać męża przy sobie, jednak starania nic nie dały.

Jestem z rozbitej rodziny. Sam rozbiłem niejedną. Nie wszyscy są zdolni do miłości. Pytanie, czy, jak się uczucie kończy, rozejść się, czy na siłę utrzymywać fikcję dla dobra dzieci? Ja chyba nie nadaję się na ojca

– mówił aktor. Kucówna i Hanuszkiewicz długo tworzyli nieformalny związek, który po kilkunastu latach postanowili sformalizować. Pobrali się w 1976 roku.

Zostawił ją dla młodszej

Aktorka nie widziała świata poza Adamem Hanuszkiewiczem. Przez 17 lat tworzyli udany związek, a przez 13 byli małżeństwem. Niestety, aktorka nagle zachorowała. Kiedy usłyszała od lekarzy, że ma raka piersi, była załamana. Tym bardziej że w jej małżeństwie nie działo się najlepiej. Trudne doświadczenia zdrowotne zbiegły się w czasie z kryzysem małżeńskim, a następnie z nagłym odejściem męża. Jak twierdziła Kucówna, uczucie jej męża zaczęło się wypalać. „Coraz mniej Adama w moim życiu. Znika na wiele tygodni. Nawet nie wiem, gdzie go szukać. Jestem sobie sama żeglarzem...” – pisała w książce „Zatrzymać czas”.

Z chorobą walczyła sama.

Mam w sobie chłopski konkret, który na wszelkie bolączki poleca pracę. Przepracowałam więc i chorobę, i samotność. Jedno jest pewne – to wszystko uskromniło mnie

– czytamy w biografii.

Jak się później okazało, aktor i reżyser stracił głowę dla dużo młodszej aktorki, Magdaleny Cwenówny. To właśnie dla niej porzucił trzecią żonę, którą poślubił w 1990 r., czyli po rozwodzie z Kucówną.

Samotna w wielkim mieszkaniu

W 2015 roku „Super Express” był gościem w mieszkaniu Zofii Kucówny. Piękny, ponad 100-metrowy apartament, znajdujący się przy samych Łazienkach Królewskich w Warszawie, zapierał dech w piersiach. Wysokie sufity, duża, widna przestrzeń i całość urządzona w gustownym, vintage’owym stylu.

Jestem osobą, która nie lubi wokół siebie zmian, dlatego wystrój mojego mieszkania od lat jest taki sam

– wyznała nam.

Niestety, aktorka sama korzystała z tych luksusów, bowiem po rozstaniu z Hanuszkiewiczem nie związała się z żadnym mężczyzną. Nie miała również dzieci. Kiedy ją odwiedziliśmy, wyznała nam, że myśli o przeprowadzce do Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie.

Za jakiś czas będę chciała zamieszkać w Skolimowie, ale jeszcze nie wiem, kiedy to nastąpi. Zdaję sobie sprawę, że po moim życiu trzeba będzie posprzątać, a nie mam dzieci ani rodziny. Zawsze przeżywam każde odejście kogoś bliskiego, co zdarza się coraz częściej. Powtórzę za Jerzym Waldorfem: „Zaczynam być osamotnioną sosną, jedyną ocalałą z całego lasu”. W te puste miejsca rzadko ktoś już wchodzi. Ale ja żyję, działam

– opowiadała.

Opowiedziała nam również o obawach dotyczących śmierci.

Przed moją chorobą, którą przeżyłam w 46. roku życia, wydawało mi się, że się nie boję śmierci. Jednak gdy przyszło zagrożenie, życie nabrało ceny. Teraz, gdy jestem coraz starsza, nie mogę powiedzieć, że nie odczuwam niepokoju

– powiadała ze smutkiem. W mieszkaniu na Szucha mieszkała jeszcze rok.

Jesień życia spędziła w Domu Artystów w Skolimowie

Zanim zamieszkała w domu w Skolimowie, przez wiele lat pracowała na jego rzecz. Legenda kina i teatru własnymi rękami na terenie posesji sadziła drzewa i krzewy, a także brała czynny udział w rozbudowie domu opieki. Dlatego też aktorka do domu seniora wprowadziła się z ogromną radością. Do swojego przytulnego pokoju z łazienką, który znajdował się na poddaszu, zabrała swoje ukochane meble, obrazy i zdjęcia.

W rozmowie z „Super Expressem” chwaliła personel domu, który bardzo o nią dbał.

Ja u siebie w mieszkaniu na Szucha nie miałam tak czysto, jak mam tutaj. Panie sprzątają pokój u mnie raz na tydzień

– mówiła nam.

Artystka w Skolimowie spędziła osiem lat. Hucznie świętowała swoje 90. urodziny.

Przyszłam na świat o 5 nad ranem i podobno okropnie wrzeszczałam. Wrzeszczałam tak strasznie, że pielęgniarka towarzysząca mojej mamie powiedziała: "Królowa nam się urodziła". Teraz dopiero doceniam wszystko, co spotkało mnie w życiu. Jesteście najwspanialszą moją legitymacją, że byliśmy razem i tworzyliśmy razem. I za to wam wszystkim bardzo serdecznie dziękuję. Jestem bardzo wzruszona

– mówiła wtedy wzruszona Kucówna.

Niestety, nie dane jej było doczekać 91. urodzin, które obchodziłaby 12 maja. Zmarła 06.04.2025 r.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Poślubił Danutę Rinn dla mieszkania. Dziś Bogdan Czyżewski zamieszkał w Domu Artystów w Skolimowie

Super Express Google News
Zofia Kucówna świętowała 90 urodziny w domu opieki. Były kwiaty, tort i łzy wzruszenia

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki