Zofia Merle uwięziona we własnym mieszkaniu. Koszmar legendy "Klanu" i "Na dobre i na złe" TYLKO U NAS

2022-01-22 5:34
Zofia Merle
Autor: AKPA

Los ciężko doświadcza Zofię Merle (84 l.). Zmarł jej syn, a ostatnio - mąż. W środę, podczas pogrzebu Jana Mayzela (†91 l.), wszyscy żałobnicy poszukiwali wzrokiem legendarnej aktorki znanej m.in. z "Klanu" i z "Na dobre i na złe". Ale ona nie zjawiła się ani w kościele, ani na cmentarzu. Jak dowiedział się „Super Express”, od dłuższego czasu jest uwięziona we własnym mieszkaniu ze względu na zły stan zdrowia.

Wyjątkową aktorkę znamy z takich filmów jak „Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz?” czy „Miś”, ale w pamięci widzów Zofia Merle na zawsze pozostanie panią Stenią, gospodynią Krystyny i Pawła Lubiczów w „Klanie”. Merle udowadniała, że jest świetną aktorką komediową.

Niestety, kilka lat temu całkowicie wycofała się z życia zawodowego, przestała także pokazywać się publicznie. Kiedy próbowaliśmy się z nią skontaktować telefonicznie, nigdy nie odbierała… Przyjaciele mówią, że wpływ na to miała rodzinna tragedia z 2013 r., kiedy to zmarł jej syn Marcin (†42 l.). Mężczyzna przegrał walkę z ciężką chorobą, co dla aktorki było strasznym ciosem. Wsparcie miała w mężu, ale pod koniec ubiegłego roku i on odszedł. W prasie pojawił się nekrolog zamieszczony właśnie przez Zofię Merle. W dniu pogrzebu nie uczestniczyła ona jednak w uroczystościach. Jak zdradza nam jej przyjaciółka, aktorka ciężko choruje i od dłuższego czasu nie opuszcza swojego mieszkania.

– Zosia jest bardzo schorowana i nie mogła być na pogrzebie. Mieszka w bloku bez windy i już od pewnego czasu nie wychodzi z domu, bo nie jest w stanie wejść ani zejść po schodach – usłyszeliśmy.

Pani Zofio, życzymy zdrowia!

Sonda
Czy boisz się śmierci?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE