Ślub od pierwszego wejrzenia 5: Pierwszy kryzys w związku Izy i Kamila! Zaczęło się od zasłon, a skończyło na braku szacunku

2021-05-07 21:10 Dominika Kowalewska
Ślub od pierwszego wejrzenia 5 - Iza i Kamil
Autor: Ślub od pierwszego wejrzenia Player.pl Ślub od pierwszego wejrzenia 5 - Iza i Kamil

Dobiega końca okres, w którym pary "Ślubu od pierwszego wejrzenia 5" mogły bliżej się poznać. To bardzo ważny czas, po upływie którego uczestnicy będą musieli podjąć najważniejszą decyzję tego programu - zostać razem czy wziąć rozwód. Do tej pory Iza i Kamil byli parą, której układało się najlepiej ze wszystkich małżeństw "Ślubu od pierwszego wejrzenia". Niestety, w końcu także między nimi doszło do pierwszych nieporozumień.

Iza i Kamil to małżeństwo, któremu fani "Ślubu od pierwszego wejrzenia 5" wróżyli szczęśliwą przyszłość. Choć początkowo para nie była sobą zachwycona, czego nie ukrywali podczas ceremonii zaślubin, z biegiem czasu złapali wspólny język. Po fantastycznie spędzonej podróży poślubnej od razu podjęli decyzję o wspólnym zamieszkaniu. W życiu obojga uczestników ogromne znaczenie ma rodzina. Podczas pobytu nad morzem byli w ciągłym kontakcie z najbliższymi. To była kolejna cegiełka dołożona do budującego się muru podobieństw. Iza szybko weszła w rolę żony! Kiedy para udała się do domu Kamila, kobiecie bardzo zależało na tym, by rodzina męża w pełni ją zaakceptowała. Małżeństwo tak bardzo skupiło się na rodzinie, że zapomniało o sobie! To odpaliło lont, który z biegiem czasu coraz bardziej zbliżał się do "bomby" - konflikt wręcz wisiał w powietrzu.

ZOBACZ TEŻ: Ślub od pierwszego wejrzenia 5: ALE WTOPA! Małżonkowie w podróży poślubnej! Kamil ukradł jedzenie dla żony

Rodzina jest najważniejsza?

Nie mogło być przecież aż tak pięknie! Pierwszy kryzys musiał w końcu nadejść. Punktem zapalnym okazał się czas. Po przyjeździe do rodzinnego miasta, Kamil musiał wrócić do pracy. W konsekwencji Iza większość czasu spędzała z rodziną męża bądź samotnie. Pod nieobecność partnera postanowiła trochę ocieplić wystrój świeżo wynajętego mieszkania. Niestety, po powrocie z pracy Kamil nie zareagował odpowiednio radośnie. Co więcej, w rozmowie z najbliższymi mężczyzny wyszło na jaw, że ten żali się im na zbyt małą ilością czasu spędzonego tylko z żoną. Małżeństwo wybrało się na kolację, by porozmawiać o narastających problemach.

"Coś się gdzieś zepsuło"

Na spotkaniu Iza postanowiła wyrzucić z siebie to, co ją męczyło. - Ty po prostu nie kontrolujesz tego, co mówisz - powiedziała do Kamila. Okazało się, że chodzi o żarty, które zdaniem kobiety były nie na miejscu. - No coś powie niestosownego, nie przemyśli tego, są to takie żarty, które pokazują, że jest to związane jeszcze z jego kawalerskim trybem życia - dodała. Co tak naprawdę powiedział Kamil? Nie wiadomo! Mężczyzna tłumaczył, że w rozmowie z kolegą użył nieodpowiedniego sformułowania, prawdopodobnie określającego negatywnie kobiety. Iza podkreśliła, by odnosił się do niej z szacunkiem. Kamil obiecał pracę nad sobą. Czy to przekona Izę i para podejmie decyzję o pozostanie razem?

Zobacz więcej ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia 5":

Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze