Afera mięsna wstrząsnęła Polską! Znany aktor stracił ojca

Afera mięsna z lat 1964–1965 to jeden z najbardziej drastycznych przykładów instrumentalizacji prawa w PRL. Pokazowy proces, toczony w cieniu propagandowej nagonki, zakończył się bezprecedensowym wyrokiem śmierci za przestępstwo gospodarcze. Stanisław Wawrzecki stał się kozłem ofiarnym władz komunistycznych, które surowymi represjami próbowały zatuszować strukturalną niewydolność własnego systemu ekonomicznego.

Stanisław Wawrzecki, główny oskarżony w aferze mięsnej, siedzący na ławie oskarżonych podczas procesu sądowego. Jego twarz wyraża powagę i skupienie. U jego boku, po prawej stronie, widać mężczyznę w mundurze milicjanta. Więcej o aferze przeczytasz na naszym portalu.
Autor: Bolesław Miedza/ PAP Proces Stanisława Wawrzeckiego z 1964r.

W latach 60. XX wieku Polska Rzeczpospolita Ludowa zmagała się z permanentnym kryzysem zaopatrzeniowym. Towarem najbardziej pożądanym, a zarazem deficytowym, było mięso. Stałe kolejki przed sklepami, niezadowolenie społeczne oraz pustki na hakach rzeźnickich stanowiły poważny problem polityczny dla ekipy rządzącej, która wówczas decydowała i zarządzała wszystkimi obszarami życia. Zamiast szukać przyczyn kryzysu w wadach centralnie planowanej gospodarki, władze postanowiły znaleźć winnych wśród ludzi odpowiedzialnych za dystrybucję towarów. Doszło do tzw. afery mięsnej. 

Wszczęto śledztwo, w sumie aresztowano około 400 osób. Zarzucono im kradzież mięsa, obrót towarami na lewo, fałszowanie faktur, podmienianie klas towaru oraz przyjmowanie korzyści majątkowych. Jednym z głównych oskarżonych został Stanisław Wawrzecki, dyrektor Miejskiego Handlu Mięsem Warszawa-Praga. Prywatnie był on ojcem znanego dziś aktora, Pawła Wawrzeckiego. 

Proces, w którym oskarżony był Wawrzecki rozpoczął się 20 listopada 1964 roku przed Sądem Wojewódzkim dla m.st. Warszawy. Składowi sędziowskiemu przewodniczył Roman Kryże. Prokurator zażądał trzech kar śmierci. Ostatecznie, 2 lutego 1965 roku, sąd wydał wyrok skazujący Stanisława Wawrzeckiego na śmierć przez powieszenie, konfiskatę mienia i wysokie grzywny. Wawrzecki został powieszony w więzieniu na warszawskim Mokotowie.

Wyrok ten przeszedł do historii, jako szczególnie rażący. Dopiero w 2004 roku Sąd Najwyższy, po kasacji Rzecznika Praw Obywatelskich, uchylił wyroki z 1965 roku i umorzył postępowanie. Sąd stwierdził, że proces przeprowadzono z rażącym łamaniem przepisów proceduralnych, a skazanie na śmierć w trybie doraźnym za czyn gospodarczy było niedopuszczalne. Choć sprawiedliwość dziejowa została przywrócona, dramatu zniszczonych rodzin nie dało się już odwrócić. 

Poranny Ring | JAKUBIAK GRZMI: UKŁAD ZAMKNIĘTY KRYJE AFERY!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki