„Dlaczego kiepska ze mnie influencerka?”. Kasia Tusk sama się podsumowała

Katarzyna Tusk od lat pokazuje w sieci modę, wnętrza i fragmenty swojej codzienności. Teraz córka premiera Donalda Tuska postanowiła przewrotnie wytłumaczyć, dlaczego – jej zdaniem – jest „kiepską influencerką”. Jej argumenty mogą zaskoczyć.

Katarzyna Tusk w czarnej bluzce siedzi przy stole. O jej wyznaniu na temat bycia influencerką przeczytasz na SE.
Autor: AKPA
  • Katarzyna Tusk, córka premiera i znana influencerka, zaskoczyła, nazywając siebie „kiepską influencerką”.
  • Wyjaśniła, że stawia na autentyczność, nie aranżując domu pod zdjęcia i pokazując te same, ulubione przedmioty przez lata.
  • Sprawdź, jakie zaskakujące powody podała i co jej nietypowe podejście oznacza dla świata idealnych wizerunków w social mediach.

Katarzyna Tusk od lat prowadzi Make Life Easier i zgromadziła wokół swojej działalności sporą społeczność. Choć jej profil kojarzy się z dopracowanymi zdjęciami, modą i wnętrzami, tym razem postanowiła pokazać nieco inne podejście do życia w internecie.

Na Instagramie opublikowała serię kadrów opatrzonych przewrotnym pytaniem:

Posłanka PiS wypaliła na konferencji: „Ch z tą Polską wschodnią”

„Dlaczego kiepska ze mnie influencerka?”

I szybko przeszła do wyjaśnień.

Kasia Tusk: „Nie projektuję mieszkania pod kadry”

Jednym z pierwszych przykładów był jej dom. Tusk zaznaczyła, że nie podporządkowuje wnętrz temu, jak będą wyglądały na Instagramie.

„Bo nie projektuję mieszkania pod kadry. Być może kiedyś miało lepszy układ do zdjęć, ale teraz ma lepszy układ do życia” – napisała.

Dodała też:

„Nie chcę mieszkać w miejscu, które wygląda lepiej, niż się w nim żyje”.

Ten ton przewija się przez całą publikację. Autorka Make Life Easier przekonuje, że nie zamierza bez końca wymieniać rzeczy tylko dlatego, że w mediach społecznościowych potrzebna jest nowość.

Te same kozaki, kubek i kolczyki

Na kolejnych zdjęciach pokazała przedmioty, które regularnie wracają na jej profilu.

„Bo pokazuję ten sam kubek, te same kozaki i tę samą parę kolczyków przez trzy lata” – napisała.

Jako przykład pokazała czarne kozaki kupione w 2021 roku. Wspomniała również o kolczykach YES, które nie są dla niej jedynie elementem tworzonych materiałów, ale częścią codzienności. Tusk przyznała przy tym, że większą radość potrafią sprawiać jej rzeczy, które ma od dawna, niż te kupione kilka dni wcześniej.

Nie chce publikować tylko po to, żeby publikować

Córka Donalda Tuska odniosła się również do częstotliwości pojawiania się nowych treści.

„...bo nie potrafię produkować treści tylko dlatego, że minęło już za dużo czasu od poprzedniego posta” – stwierdziła.

ITnteresujące wyznanie, szczególnie że prowadzenie Make Life Easier jest dla niej od lat działalnością zawodową. Tusk zaczęła prowadzić bloga w 2011 roku, a dziś jej aktywność obejmuje zarówno media społecznościowe, jak i własną markę. Na tym jednak nie skończyła.

„...bo nigdy Ci nie powiem: »kup, bo to pasuje każdemu«. Właściwie nic nie pasuje każdemu” – napisała na jednym z kadrów.

Na sam koniec zostawiła zdanie, które chyba najlepiej podsumowuje cały wpis:

„Bo wciąż mi się wydaje, że nie wszystko, co zainteresuje innych, trzeba pokazywać w internecie”.

Pod publikacją dodała jeszcze, że jej zdaniem najlepsze rzeczy nie zawsze są tymi, które najlepiej prezentują się na zdjęciach. Ważniejsze są te, które po prostu dobrze sprawdzają się w codziennym życiu.

Poniżej galeria zdjęć: Kasia Tusk w Japonii

Express Biedrzyckiej | Sobkowiak-Czarnecka UJAWNIA: Decyzja ws. baz USA w grudniu!? Amerykanie wybrali Polskę zachodnią
Sonda
Czy podoba Ci się takie podejście do mediów społecznościowych?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI