Giertych ujawnił prawdę o pokrewieństwie z Kaczyńskim. W środku nocy taki wpis!

2026-04-08 10:21

Rok temu doszło w Sejmie do wielkiej awantury, w efekcie której, poseł Roman Giertych przyznał, że jest krewnym Jarosława Kaczyńskiego! - Mów mi wuju, Jarosławie! - padło wówczas z sejmowej mównicy. Teraz polityk Koalicji Obywatelskiej wyznał, jakie dokładnie są ich koligacje rodzinne.

 Starcie Kaczyńskiego i Giertycha w Sejmie

i

Autor: Piotr Nowak/ PAP

Przypomnijmy, jak doszło do zeszłorocznej awantury, w czasie której wyszło na jaw, że Jarosław Kaczyński i Roman Giertych są krewnymi. Wszystko zaczęło się od tego, że Jarosław Kaczyński i w ostrych słowach zaczął mówić o Romanie Giertychu nawiązując do śmierci Barbary Skrzypek: - Panie marszałku, wysoko izbo, chciałem prosić o zwołanie konwentu seniorów, w celu by zwołać nadzwyczajne posiedzenie Sejmu, które przedyskutowałoby istotny problem mianowicie co oznacza humanitaryzm w demokracji walczącej. Jaki jest stosunek tego humanitaryzmu do sadyzmu. Z jednej strony mamy decyzję o zwolnieniu mordercy Cyby, którego jednego człowieka zabił, drugiego ranił. A z drugiej strony mamy znęcanie się nad kobietami, paniami z MS w sposób ohydny taki "urbanowski". Mamy do czynienia z doprowadzeniem od śmierci Barbary Skrzypek poprzez haniebne przesłuchanie. Mamy tu na sali "głównego statystę" Giertycha, niejakiego Giertycha, bo to jego człowiek, jego adwokat najbardziej się znęcał podczas tego przesłuchania - rzucił z sejmowej mównicy Kaczyński. 

Na te słowa od razu zareagował Roman Giertych: - Panie marszałku, wysoka izbo, zostałem nazwany sadystą przez pana Jarosława Kaczyńskiego... Jarku, siadaj, uspokój się! - powiedział do Kaczyńskiego, który znalazł się tuż obok. - Nie jestem z Tobą po imieniu! Łobuzie! - rzucił prezes Prawa i Sprawiedliwości, a wymiana zdań nie ustępowała. Giertych powiedział wtedy, że badacze wykazali, iż jest on... wujkiem Kaczyńskiego. - Genealodzy wykazali, że ja jestem wujkiem Jarosława Kaczyńskiego. Mów mi wuju, Jarosławie - odpowiedział. . Koniec końców, by ostudzić emocje prowadzący obrady Piotr Zgorzelski zarządził przerwę. 

Teraz do tych sejmowych wyznań powrócił sam Giertych. W nocy opublikował w sieci wpis, w którym odniósł się do zapowiedzi Donalda Trumpa na temat zniszczenia cywilizacji Iranu, co miało nastąpić w wyniku potężnego ataku w środku nocy, o godzinie 2:00 miało wygasnąć ultimatum Trumpa dla władz w Teheranie na otwarcie cieśniny Ormuz.

Prezydent USA ogłosił jednak, że zgodził się na pakistańską propozycję dwutygodniowego zawieszenia broni pod warunkiem, że Iran zgodzi się na natychmiastowe otwarcie cieśniny Ormuz. Ocenił też, że negocjacje pokojowe z Iranem osiągnęły duży postęp. Nawiązując do tych wydarzeń Giertych napisał nieco żartobliwie na portalu X:

Skoro za godzinę ma być koniec świata chciałem się przyznać do jednego: mówiąc, że jestem wujem Jarka obujałem was. Tak naprawdę jestem ciotecznym wujem. Ciocia jednak nie pozwala o tym przypominać. Przepraszam - skomentował. 

Jaka faktycznie jest prawda o koligacjach rodzinnych Giertycha i Kaczyńskiego? Już w 2019 roku Roman Giertych we wpisie na Facebooku wyjaśnił: - Drogi Jarku! Pewnie się zdziwisz, że piszę na ty, ale przesłano mi Kochany Kuzynie wywód genealogiczny Minakowskiego, z którego wynika, że mój prapraprapradziadek Kacper Kazimierz Saski był prapradziadkiem Jadwigi Sarć, która wyszła za Stanisława Święckiego, którego brat Czesław Święcicki ożenił się z Kazimierą Jasiewicz, która była siostrą Aleksandra Jasiewicza, twojego Kuzynie dziadka. (...) Tak więc Kuzynie daj znać, a wpadnę na herbatkę i obgadamy przy rodzinnym stole co i jak - napisał wówczas. 

Dymy w Sejmie! Mocne starcie Kaczyńskiego i Giertycha

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki