Gozdyra o krytyce Horny-Cieślak: „Czysta mizoginia”. Ale stawia jeden warunek

Sprawa interwencji Moniki Horny-Cieślak wywołała lawinę komentarzy i żądania jej odwołania. Teraz głos zabrała Agnieszka Gozdyra. Dziennikarka przyznała, że sama krytycznie ocenia wcześniejsze działania RPD, ale ostro sprzeciwiła się sposobowi, w jaki część osób mówi o rzeczniczce. „To czysta mizoginia” – napisała.

Dziennikarka Agnieszka Gozdyra siedzi na kanapie w studio. O jej reakcji na krytykę RPD przeczytasz w SE Polityka.
Autor: AKPA
  • Interwencja Rzeczniczki Praw Dziecka Moniki Horny-Cieślak, która doprowadziła do odebrania dzieci, wywołała lawinę kontrowersji i oskarżeń o "przemoc instytucjonalną".
  • Dziennikarka Agnieszka Gozdyra, mimo własnych zastrzeżeń do działań RPD, ostro skrytykowała falę nienawistnych komentarzy, określając je jako "czystą mizoginię".
  • Zobacz, dlaczego politycy domagają się odwołania RPD i jakie nowe fakty ujawniają, aby zrozumieć, czy w tej sprawie przekroczono granice krytyki.

Od kilkudziesięciu godzin trwa burza wokół Rzeczniczki Praw Dziecka Moniki Horny-Cieślak. Wszystko zaczęło się od publikacji portalu Zero.pl, który opisał kulisy interwencji wobec rodziny z warszawskiej Białołęki.

Według ustaleń portalu, po ulicznym incydencie, którego świadkiem była Horna-Cieślak, dwoje dzieci w wieku trzech i czterech lat ostatecznie trafiło do placówki opiekuńczo-wychowawczej. Zero.pl podało, że wcześniej ani sąd, ani kurator nie widzieli podstaw do ich natychmiastowego odebrania. Sąd następnie nakazał powrót dzieci do rodziców, a w uzasadnieniu – według dokumentów opisanych przez portal – znalazły się słowa o działaniach mogących nosić „wyraźne znamiona przemocy instytucjonalnej”.

Sprawa ma jednak także drugą stronę. Stołeczna policja poinformowała, że jej decyzja nie opierała się wyłącznie na jednym zdarzeniu. Według KSP wobec rodziny wcześniej prowadzona była procedura Niebieskiej Karty, pozostawała ona pod nadzorem sądu i pomocą instytucji społecznych, a materiał dotyczący jej sytuacji był uzupełniany o kolejne informacje.

Gozdyra: „Nie podobały mi się poprzednie działania”

Do całej dyskusji odniosła się teraz Agnieszka Gozdyra. Dziennikarka Polsat News zaznaczyła, że sama nie zamierza bezkrytycznie bronić działań Moniki Horny-Cieślak.

„Od wczoraj każdy zabrał głos ws. interwencji @MHornaCieslak. Każdy myśli, że wie, jak było. Nie podobały mi się poprzednie działania p. Rzecznik. Jeśli nadużyła władzy, powinna ponieść konsekwencje” – napisała Gozdyra.

Jednocześnie zwróciła uwagę na język, jaki pojawił się w części komentarzy pod adresem rzeczniczki.

„Potępiam natomiast określanie jej w sposób pogardliwy, to czysta mizoginia” – stwierdziła.

„Wszechwładny internet natychmiast wydaje wyroki”

Gozdyra zaznaczyła również, że równie silna krytyka mogłaby spotkać rzeczniczkę, gdyby nie zareagowała, a później dziecku stała się krzywda.

„Wiem także, że w przypadku braku reakcji, gdyby coś się stało, byłaby także atakowana. Rzecz w tym, że w dobie social mediów wszechwładny internet natychmiast wydaje wyroki. W każdej sprawie” – napisała dziennikarka.

Jej wpis pojawia się w momencie, gdy emocje wokół sprawy są wyjątkowo duże. Sławomir Mentzen zapowiedział zbieranie podpisów pod odwołaniem Horny-Cieślak ze stanowiska Rzecznika Praw Dziecka. Polityk Konfederacji nazwał ją przy tym „wiedźmą” i napisał, że osoby takie jak ona powinny znajdować się „w więzieniach, czy innych ośrodkach odosobnienia”.

Gozdyra nie wskazała we wpisie, że jej słowa o mizoginii odnoszą się konkretnie do Mentzena.

Politycy chcą odwołania RPD

Żądania odwołania Moniki Horny-Cieślak pojawiły się także ze strony innych ugrupowań. Działania w tej sprawie zapowiedzieli politycy Konfederacji, PiS i Rozwoju Plus. Sama Rzeczniczka Praw Dziecka przedstawia wydarzenia inaczej niż w najbardziej krytycznych komentarzach. Jak przekazało jej biuro, Horna-Cieślak miała być świadkiem „stosowania silnej i gwałtownej przemocy psychicznej i fizycznej wobec małych dzieci w miejscu publicznym”. RPD utrzymuje, że jako bezpośredni świadek takiej sytuacji miała obowiązek zareagować.

To właśnie rozbieżność między ustaleniami opisanymi przez Zero.pl, bardzo krytycznymi fragmentami uzasadnienia sądu oraz stanowiskiem RPD i policji sprawia, że sprawa nadal budzi tak duże emocje.

Poniżej galeria zdjęć: Agnieszka Gozdyra w wieku 29 lat

Biedrzycka Expressem | 2026 09 24
Sonda
Czy sprawa interwencji RPD powinna zostać szczegółowo wyjaśniona?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI