Gwiazda TVN w tarapatach. Olejnik zastawiła na siebie pułapkę!

Znana dziennikarka Monika Olejnik (70 l.) potrafi celnie punktować swoich rozmówców w telewizyjnym studiu. Ale dlaczego parkuje auto tak, że nie można do niego wejść?! Fotoreporter Super Expressu był świadkiem zaskakującej sceny.

Opuszczenie auta nie lada wyzwaniem

Monika Olejnik zaparkowała samochód przy ulicy Mysiej w Warszawie. Pogoda była kapryśna, jesienna, dlatego dziennikarka TVN24 założyła słoneczne okulary, a jednocześnie zabrała ze swojego BMW czerwoną parasolkę, przygotowując się na ewentualny deszcz. Wydawałoby się, że to zwykła, codzienna sytuacja — ot, znana reporterka wysiada z auta i rusza w miasto. Tymczasem okazało się, że już samo opuszczenie pojazdu było dla niej wyzwaniem.

Jak widać na zdjęciach, Olejnik zaparkowała tak blisko sąsiedniego samochodu, że przejście między pojazdami graniczyło z cudem. Odległość była minimalna, niemal symboliczna, przez co dziennikarka musiała wykonywać prawdziwe akrobacje: gimnastykować się, unosić torbę, balansować ciałem, żeby w ogóle przecisnąć się na chodnik. Jej mina mówiła wszystko — manewry były nie tylko niewygodne, ale wręcz irytujące. Każdy kierowca zna ten moment, gdy źle dobrany odstęp zamienia zwykłe wysiadanie w mały tor przeszkód.

Napisał do Gozdyry obrzydliwe słowa. Gdy dowiedział się, że ma jego dane, szybko zmienił ton

Moniko! Poćwicz parkowanie

A przecież wystarczyło zostawić odrobinę więcej miejsca. Dlatego radzimy doświadczonej redaktor Olejnik, aby jako kierowca z wieloletnim stażem parkowała nieco uważniej — z korzyścią dla siebie, ale też dla innych użytkowników drogi, którzy nie musieliby przeciskać się jak w labiryncie między blachą a lusterkami.

Aleksandra Leo OSTRZEGA: „Kolejne TRUPY Z SZAFY ws. Zondacrypto! Wszystkie związane z prawicą” | Express Biedrzyckiej
Sonda
Lubisz Monikę Olejnik?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI