Napisał do Gozdyry obrzydliwe słowa. Gdy dowiedział się, że ma jego dane, szybko zmienił ton

Agnieszka Gozdyra pokazała, jak zakończyła się skrajnie obraźliwa wiadomość, którą dostała w nocy. Gdy poinformowała autora, że ustaliła jego dane i sprawę przekaże prawnikom, mężczyzna przeprosił i zaproponował zadośćuczynienie. Efekt? Tysiąc złotych trafiło do fundacji pomagającej zwierzętom.

Dziennikarka Agnieszka Gozdyra siedzi na żółtej kanapie. O walce z hejtem przeczytasz na SE Polityka.
Autor: AKPA
  • Dziennikarka Polsat News, Agnieszka Gozdyra, otrzymała w nocy skrajnie obraźliwe wiadomości i postanowiła nie zostawiać ich bez odpowiedzi.
  • Szybko ustaliła tożsamość autora hejtu, który, skonfrontowany z perspektywą konsekwencji prawnych, natychmiast zmienił ton i przeprosił.
  • Zamiast dalszej eskalacji sporu, 1000 zł zadośćuczynienia zostało przekazane na szczytny cel. Dowiedz się, jak Gozdyra przekuła internetowy hejt w realną pomoc dla zwierząt!

Agnieszka Gozdyra opisała w mediach społecznościowych nieprzyjemną sytuację, do której doszło w nocy. Dziennikarka Polsat News otrzymała prywatną wiadomość, a pod jednym z jej wpisów pojawił się również wulgarny komentarz skierowany pod jej adresem.

Gozdyra nie zamierzała pozostawić sprawy bez reakcji. Jak wynika z opublikowanych przez nią screenów, ustaliła dane autora i poinformowała go, że zabezpieczyła materiały.

Gozdyra odpowiedziała autorowi obraźliwych wpisów

„Janku. Miło mi poinformować, że ustaliłam twoje dane, mam zabezpieczony screen i przekazuję sprawę prawnikom. Miłego nowego tygodnia!” – napisała.

Reakcja przyszła szybko. Mężczyzna wysłał dziennikarce obszerne przeprosiny. Przyznał, że poniosły go emocje, a jego słowa były nie na miejscu.

„Dzień dobry, Chciałbym Panią bardzo przeprosić za moje słowa w wiadomości prywatnej oraz w komentarzach. Błędnie dałem się ponieść emocjom co świadczy że napisałem to z mojego prywatnego konta. Moje słowa były całkowicie nie na miejscu. Żałuję, co napisałem, zdaję sobie sprawę ze swojego błędu i usunąłem już te wpisy. Zapewniam, że taka sytuacja się nie powtórzy” – napisał.

 W dalszej części wiadomości zaproponował zadośćuczynienie. Zadeklarował, że może wpłacić wskazaną przez Gozdyrę kwotę na wybraną przez nią fundację albo bezpośrednio na jej rzecz.

Tysiąc złotych zamiast dalszego ciągu sprawy

Dziennikarka zdecydowała, gdzie mają trafić pieniądze. Wskazała Fundację Zwierzęca Polana.

„Proszę o wpłacenie tysiąca zł na rzecz Fundacji Zwierzęca Polana. Dziś do końca dnia. Proszę o udokumentowanie przelewu screenem” – odpowiedziała.

Na końcu dodała: „Proszę skorzystać z tej szansy i mojego miękkiego serca”.

Z opublikowanych przez Gozdyrę materiałów wynika, że wpłata rzeczywiście została wykonana. Pokazała potwierdzenie transakcji na 1000 zł oraz wiadomość z podziękowaniem za darowiznę. Całą historię podsumowała krótko.

„Krótka historia o tym, żeby trzymać emocje na wodzy. Dziś w nocy dostałam skrajnie obrzydliwą wiadomość, której autor zamieścił dodatkowo obraźliwy komentarz pod moim wpisem. Dalej sprawy potoczyły się szybko. Dobrze, że p. Janka naszła refleksja. Fundacja Zwierzęca Polana ma dodatkowy tysiąc zł” – napisała Agnieszka Gozdyra.

Poniżej galeria zdjęć: Agnieszka Gozdyra w wieku 29 lat

Prof. Rafałowski OSTRZEGA: „Platynowe pakiety powinny być w liniach lotniczych, A NIE U PREZYDENTA!”
Sonda
Czy takie rozwiązanie sprawy internetowego hejtu ma sens?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki