Kaczyński w młodości zapraszał na obiad Staniszkis. Nie do wiary, co chciała zamówić

2026-04-15 4:00

15 kwietnia 2024 roku, w wieku 81 lat, po długiej chorobie, w tym Alzheimerze, zmarła profesor Jadwiga Staniszkis. Była to wybitna socjolożka i płodna autorka, której odejście pozostawiło głęboką pustkę w polskim świecie nauki i polityki. Do jej miłośników w młodości należał sam prezes PiS Jarosław Kaczyński. W jednej ze swoich książek opisywał on urocze spotkania ze Staniszkis z dawnych lat. Jak się okazuje, porywał on koleżankę na wspólne obiady. Zdradził też, że nigdy nie chciała on narażać go na duże koszty, chciała więc zamawiać najtańsze danie.

Jarosław Kaczyński, Jadwiga Staniszkis

i

Autor: Witold Rozbicki/ Reporter

Profesor Jadwiga Staniszkis była uznaną socjolożką i cenioną publicystką, posiadającą tytuł profesora nauk humanistycznych. Jej opinie i analizy cieszyły się dużym respektem, także wśród prominentnych polityków. Przez wiele lat z uwagą obserwowała polską scenę polityczną i społeczeństwo, dogłębnie analizując krajową sytuację. Często występowała w mediach jako komentatorka.

Zobacz: Włodzimierz Czarzasty po śmierci Jadwigi Staniszkis opublikował wyjątkowe zdjęcie. To trzeba zobaczyć

Tymczasem Jarosław Kaczyński, pracując niegdyś w białostockim filii Uniwersytetu Warszawskiego, spotkał Jadwigę Staniszkis i od razu zapałał do niej sympatią. W jego książce "Porozumieniu przeciw monowładzy" wyraźnie widać, że młoda Staniszkis wywarła na nim ogromne wrażenie, a ich znajomość była bardzo ciepła. Kaczyński z emocjami opisywał ich pierwsze spotkania. - Niemal od razu poznałem wtedy Jadwigę Staniszkis. Uczyła socjologii na moim roku prawa, tyle że nie moją grupę. Była bardzo piękną kobietą. Chętnie rozmawiała na przerwach ze studentami, łatwo było ją zapamiętać - wspominał. 

Sprawdź: Szczere wyznanie córki Jadwigi Staniszkis. Tak Kaczyński miał się zachować po śmierci socjolożki

Szczególnie zapadły Kaczyńskiemu w pamięć ich wspólne obiady w białostockiej restauracji. Staniszkis, troszcząc się o jego budżet, preferowała zamawianie najtańszych pozycji z menu. - Dużo rozmawialiśmy, włócząc się trochę po Białymstoku. Zapraszałem ją do 'Hortexu' na obiady. Pamiętam, że chciała zamawiać najtańsze potrawy, czyli kurze żołądki. Na szczęście znów zarabiałem, miałem pieniądze, więc pozwalaliśmy sobie na nieco bardziej wymyślne dania - wspominał z rozrzewnieniem. Dodał również, że w tamtym okresie Staniszkis starała się o stypendium w Stanach Zjednoczonych, walcząc o paszport, który ostatecznie otrzymała, i pamięta, jak czytała mu amerykańską ankietę, którą musiała wypełnić.

Galeria poniżej: Tak wygląda grób prof. Staniszkis rok po jej śmierci

Polityka SE Google News
Sonda
Czy Jarosław Kaczyński powinien oddać przywództwo w PiS młodszemu pokoleniu?
Polityka SE Google News
BANASZEK: PREZES KACZYŃSKI MA INTUICJĘ I WIE, CO ROBi | Poranna Rozmowa VOX FM

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki