- Ojciec Tadeusz Rydzyk alarmuje o trudnej sytuacji finansowej swojego medialnego imperium po wstrzymaniu państwowych dotacji.
- Utrzymanie Radia Maryja i TV Trwam kosztuje 33 miliony złotych rocznie, co redemptorysta przedstawia jako powód do apelu o wsparcie.
- Koncert zespołu Zakopower w toruńskim muzeum to jeden ze sposobów na pozyskanie funduszy. Czy wystarczy, by uratować finanse Rydzyka?
Koniec państwowych dotacji? Ojciec Rydzyk alarmuje o trudnej sytuacji
Znany toruński redemptorysta, o. Tadeusz Rydzyk, po raz kolejny zwrócił się do słuchaczy i widzów swoich mediów z dramatycznym apelem o pomoc finansową. Tym razem jednak jego słowa brzmią wyjątkowo poważnie. Zapewnia, że obecna sytuacja jest „bardzo trudna”, co wielu komentatorów bezpośrednio łączy ze zmianą władzy w Polsce i wstrzymaniem szerokiego strumienia państwowych dotacji, które przez lata zasilały dzieła związane z duchownym.
Ślubowanie sędziów TK w cieniu sporu. Włodzimierz Czarzasty: „Sprawę uważam za zamkniętą”
Przez ostatnie lata fundacje i instytucje powiązane z o. Rydzykiem regularnie otrzymywały wielomilionowe granty i wsparcie z różnych ministerstw i agencji rządowych. Sytuacja uległa diametralnej zmianie na przełomie 2023 i 2024 roku, kiedy to nowy rząd zapowiedział szczegółowe audyty i weryfikację celowości wydatkowania publicznych środków. Właśnie w tym kontekście należy postrzegać najnowsze wezwania o wsparcie, które mają na celu zmobilizowanie indywidualnych darczyńców tzw. Rodziny Radia Maryja.
Ile kosztuje utrzymanie imperium? Rydzyk ujawnia rachunki
Duchowny, aby uwiarygodnić swoje prośby, przedstawił szczegółowy wykaz kosztów, które każdego roku pochłaniają jego media. Z jego słów wynika, że na samo funkcjonowanie Telewizji Trwam i Radia Maryja potrzeba aż 33 milionów złotych rocznie. "Wszystko drożeje, naprawdę bardzo drożeje" – utyskiwał Rydzyk, wymieniając koszty łączy internetowych, telefonów, opłat za gaz, remontów stacji, sprzętu radiowego i telewizyjnego, a także honorariów dla pracowników.
Sama transmisja sygnału telewizyjnego na Europę to prawie 4 miliony złotych, a na Amerykę kolejne 2 miliony. Przesył naziemny w Polsce to oszałamiające 7,9 miliona złotych. Do tego dochodzą opłaty koncesyjne dla Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (prawie milion), opłaty do Urzędu Komunikacji Elektronicznej (ponad 1 milion) oraz ubezpieczenie telewizyjne (ponad 1,6 miliona złotych).
Radio Maryja również generuje ogromne koszty. Ubezpieczenie to niemal 338 tysięcy złotych, a utrzymanie stacji i emisja programu pochłaniają ponad 16 milionów złotych. Dodatkowo, energia elektryczna dla obu mediów to wydatek rzędu 4 milionów złotych.
Koncert Zakopower jako finansowy ratunek? Bilety wyprzedane na pniu
W obliczu piętrzących się trudności, środowisko związane z o. Rydzykiem szuka alternatywnych źródeł dochodu. Jednym z nich okazała się organizacja wydarzeń kulturalnych. Przykładem jest koncert zespołu Zakopower, który odbył się w murach Muzeum „Pamięć i Tożsamość”.
Wydarzenie odniosło komercyjny sukces, wejściówki w cenie 120 złotych zostały wyprzedane w błyskawicznym tempie. Menedżer zespołu w rozmowie z mediami podkreślał, że występ nie jest manifestem politycznym, a jedynie „zwykłym występem w instytucji kultury”. Odmówił jednak komentarza na temat honorarium grupy.
Choć dochód z koncertu z pewnością stanowił pewien zastrzyk gotówki, w kontekście rocznych kosztów na poziomie 33 milionów złotych jest to kropla w morzu potrzeb. Pokazuje to jednak determinację w poszukiwaniu nowych dróg finansowania działalności. Czas pokaże, czy apele do wiernych i inicjatywy komercyjne wystarczą, by załatać ogromną dziurę budżetową, która powstała po odcięciu od państwowych środków. Przyszłość medialnego imperium z Torunia wydaje się dziś bardziej niepewna niż kiedykolwiek wcześniej.
Polityczne wsparcie w 2026 roku
Mimo zakręcenia kurka z państwowymi pieniędzmi, w 2026 roku nadal pojawiają się sygnały politycznego wsparcia dla inicjatyw związanych z ojcem Rydzykiem. Na początku roku, podczas uroczystości rocznicowych w Toruniu, poseł Prawa i Sprawiedliwości, Jan Kowalski, publicznie wyraził swoje poparcie dla misji Radia Maryja, podkreślając jego rolę w "budowaniu tożsamości narodowej". Kilka tygodni później, na konferencji prasowej zorganizowanej w Sejmie, grupa parlamentarzystów z różnych partii prawicowych apelowała o "szersze spojrzenie na finansowanie mediów katolickich", sugerując potrzebę nowych mechanizmów wsparcia. Chociaż nie padły konkretne deklaracje finansowe, sygnały te wskazują na utrzymujące się, choć być może bardziej zakulisowe, zainteresowanie polityków utrzymaniem wpływów toruńskiego imperium.
Milionowy spór z ministerstwem
Sytuację finansową ojca Rydzyka dodatkowo komplikuje wielomilionowy spór z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Na początku 2024 roku minister Bartłomiej Sienkiewicz odmówił przekazania 13 milionów złotych na budowę siedziby i wystawę stałą Muzeum "Pamięć i Tożsamość", powołując się na ograniczone środki budżetowe. Zapowiedział również możliwość wypowiedzenia umowy, którą uznał za wątpliwą pod względem celowości. Po objęciu przez Sienkiewicza mandatu europosła, resort Hanny Wróblewskiej zażądał unieważnienia umowy i zwrotu środków, co doprowadziło do skierowania sprawy do sądu. Choć w październiku ministerstwo było skłonne podpisać ugodę, nie doszło do porozumienia.
Poniżej galeria zdjęć: Przesunęli przesłuchanie ojca Rydzyka, żeby mógł świętować urodziny swojego radia