W Juracie szykuje się pierwsze w swoim rodzaju wydarzenie stworzone z myślą o młodym pokoleniu Polaków organizowane przez prezydenta Nawrockiego. Głównym celem pomysłodawców jest stwarzanie przestrzeni wymiany poglądów i poznania punktu widzenia młodzieży na najważniejsze sprawy.
Kluczowym punktem wydarzenia będzie dyskusja z Karolem Nawrockim. Uczestnicy będą mieli okazję do zadawania własnych pytań i dzielenia się przemyśleniami. W programie imprezy, która organizowana jest pod nazwą Przyszłość.pl, przewidziane są panele dyskusyjne różne rodzaju aktywności od gier strategicznych po biegi i gotowanie z kucharzem prezydenta. Zaplanowano także koncerty muzyczne. Ten punkt programu wzbudza chyba największe emocje, a to ze względu na listę artystów.
Na scenie mają pojawić się: pianiści Hyo Lee i Hyuk Lee, WonerS, Kubańczyk, Tomasz Lubert i Skolim. To właśnie udział tego ostatniego sprawił, że wokół wydarzenia rozpętała się burza. Wszystko przez twórczość Skolima, a konkretnie teksty jego piosenek, które ociekają treściami erotycznymi.
Głos na temat gwiazd zaproszonych do Juraty zabrał też legendarny muzyk, tekściarz, kompozytor Zbigniew Hołdys, który w ostatnich latach jest bardzo aktywnym użytkownikiem mediów społecznościowych. I to tam, przede wszystkim na platformie X, umieszcza swoje komentarze dotyczące polityki i spraw społecznych. Tym razem gorzko stwierdził:
- Program campusu Nawrockiego w Juracie ma adekwatny poziom: wystąpią Skolim (co śpiewa o bzykaniu panienek na blacie), raper Kubańczyk ("Czekaj s**o, aż to j****e, będę wszędzie"), WonerS (disco polo), Lubert (z zespołu Virgin, w którym śpiewała Doda).
Wcześniej na temat zaproszonych artystów wypowiedziała się w rozmowie z Plotkiem polityczka Magdalena Biejat. Senator oceniła, że ta impreza: - (...) jest symbolem ogromnych ambicji prezydenta, daleko wykraczających poza jego podstawowe zadanie. Prezydent próbuje rozpychać się na polskiej scenie politycznej i chce odgrywać rolę, jakiej nie przewiduje polska konstytucja - wyznała Plotkowi.
O samym doborze artystów powiedziała: - Miałam lepsze zdanie o guście muzycznym prezydenta. Chciałabym, żeby istniała jakaś selekcja artystów, którzy za publiczne pieniądze grają na prezydenckich eventach, bo jednak jest to jakoś żenujące, że po śpiewaniu o spółkowaniu przy dzieciach dostaje takie zaproszenie.