Leszek Miller wspomina Wielkanoc w PRL-u. Ten fakt z jego przeszłości może zaskakiwać

2026-04-06 5:00

Wielkanoc w Polsce to czas głęboko zakorzeniony w tradycji, symbolizujący odrodzenie i nadzieję. Dla wielu to również moment rodzinnych spotkań, pysznych potraw i kultywowania obyczajów przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Ale czy zawsze religijny wymiar tych świąt był na pierwszym planie? Wspomnienia Leszka Millera, byłego premiera, rzucają nowe światło na to, jak Wielkanoc obchodzono w czasach PRL i jak splatała się ona z polską tożsamością, nawet dla tych, którzy od Kościoła się oddalili. Jedno ze wspomnień Millera może być dla wielu osób zaskakujące.

Leszek Miller, Aleksandra Miller, Monika Miller i inni

i

Autor: akpa/ AKPA

Leszek Miller, wychowany w katolickiej rodzinie, otwarcie mówił o religijnej rutynie panującej w jego domu w okresie Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Jak sam wspominał, niedzielne msze i najważniejsze polskie święta, takie jak Boże Narodzenie i Wielkanoc, były stałym elementem jego życia rodzinnego. - Było wiadomo, że trzeba chodzić co niedzielę do kościoła i obchodzić najważniejsze polskie święta, zwłaszcza Boże Narodzenie i Wielkanoc – opowiadał były premier.

Zobacz: Miller: Rodzina zmusiła nas do ślubu kościelnego

Nie traktował ich jednak wyłącznie jako głęboko religijnego obowiązku. - Ja to traktowałem jako część typowej, polskiej obyczajowości, niekoniecznie przesyconej religijnym majestatem – dodał.

Od ministranta do... świeckiego świętowania

W młodości Leszek Miller był ministrantem i regularnie uczestniczył w nabożeństwach. Z biegiem lat, w okresie nastoletnim, jego związek z Kościołem osłabł. Mimo to, Wielkanoc pozostała w jego życiu ważnym świętem, choć już z innych powodów – głównie ze względu na tradycję rodzinną. W czasach, gdy państwo miało świecki charakter, a Kościół był często obiektem nacisków, prywatne celebrowanie świąt nabierało szczególnego znaczenia.

Sprawdź: Żona Leszka Millera milczała o tym latami. "Płakałam przez tydzień"

Miller podkreśla, że w jego rodzinie „praktycznie tylko dwa święta były naprawdę celebrowane – Boże Narodzenie i Wielkanoc”. Nawet jeśli jego osobisty zapał religijny zanikł, kultywowanie tych tradycji było sposobem na podtrzymanie tożsamości i więzi rodzinnych w trudnych czasach. Wielkanoc jawiła mu się więc przede wszystkim jako część polskiej tradycji, kultywowana w domu mimo świeckiego charakteru państwa.

Galeria poniżej: Leszek Miller z żoną i wnuczką i inni na oficjalnym otwarciu HALLERA6 by Bikowski

Sonda
Czy Leszek Miller był dobrym premierem?
Alfabet Millera - P jak Polexit

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki