Morawiecki nieczęsto pozuje z dwoma synami naraz. Tak wyglądają Jeremiasz i Ignacy. Dawno przerośli tatę

Mateusz Morawiecki jest ojcem czworga dzieci. Dwoje z nich jest już dorosłych, a pozostała dwójka to nastolatki. Były premier często publikuje w sieci zdjęcia z pociechami, zwykle młodszymi. Ale teraz zapozował z dwoma synami. Widać, że obaj już przerośli tatę!

Mateusz Morawiecki chętnie poświęca wolne chwile bliskim, zwłaszcza w weekendy, kiedy odciąga go od politycznych obowiązków. Były szef rządu zaprezentował ostatnio zdjęcie ze wspólnego czasu spędzonego z synami. Starszy z synów, Jeremiasz, to już dorosły mężczyzna, młodszy - Ignacy jest nastolatkiem. Między chłopcami jest kilka lat różnicy.

Jednak patrząc na najnowsze zdjęcia braci można powiedzieć, że tej różnicy prawie nie widać! Chłopcy są niemal równi ze sobą i... wyżsi od taty! Wydaje się, że jeszcze niedawno polityk prowadzał za rękę młodszego syna, a teraz... patrząc na zdjęcia śmiało można powiedzieć, że syn to już prawie dorosły człowiek. 

Takie zdjęcie z synami to nieczęste kadry w mediach społecznościowych u Mateusza Morawieckiego. Zwykle dumny tata pozuje z młodszymi dziećmi, z którymi spędza niemal każdą wolną chwilę. Morawiecki zawsze podkreśla, że to rodzina daje mu siłę, a czas z nimi jest najcenniejszy. 

Co ciekawe, Mateusz Morawiecki i jego przyszła małżonka chodzi do jednej klasy w szkole podstawowej! Sam polityk to wyznał, gdy kilka lat temu życzył powodzenia w nowym roku szkolnym uczniom. Pokazał wtedy zdjęcie szkolne, które podpisał:

- Pamiętam, że dla mnie początek roku szkolnego zawsze był bardzo pozytywnym momentem, bo w szkole miałem wielu przyjaciół, a także, jak się później okazało, Miłość mojego życia. Tak, na tym zdjęciu ze szkoły podstawowej nr 60 we Wrocławiu jestem nie tylko ja, ale także moja żona Iwona. 

Para wzięła ślub w latach 90. i doczekała się dwojga dzieci, a potem Morawiecki z żoną Iwoną zdecydowali się na piękny, szlachetny gest. Podjęli decyzję o adopcji dwójki dzieci. W jednym z wywiadów Morawiecki został też zapytany o sprawę adopcji dzieci, polityk podkreślił wówczas: - Przede wszystkim, ja jestem wdzięczny rodzicom biologicznym, że zdecydowali się te dzieciątka urodzić. A poza tym, to nie ma tu dla mnie żadnej różnicy. Może moje starsze dzieciaki się obrażą, ale te młodsze są dla mnie największą miłością mojego życia (...). Mamy kontakt z żoną z różnymi domami dziecka, z jednym w szczególności - komentował wówczas polityk.

Mateusz Morawiecki – pizza na Jagodnie / Mirosława Stachowiak-Różecka

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki