- Mateusz Morawiecki wspomniał ojca w siódmą rocznicę jego śmierci.
- Napisał o latach rozłąki, gdy Kornel Morawiecki działał w opozycji antykomunistycznej.
- Były premier nazwał ojca swoim autorytetem i bohaterem.
- Wpis zakończył osobistą obietnicą skierowaną do zmarłego ojca.
To jeden z bardziej osobistych wpisów Mateusza Morawieckiego. 30 września, dokładnie siedem lat po śmierci Kornela Morawieckiego, były premier opublikował w mediach społecznościowych czarno-białe zdjęcie ojca. Towarzyszą mu zapalona świeca, daty „1941–2019” oraz słowa: „Niosę ciebie, Polsko, jak żagiew, jak płomienie. Gdzie cię doniosę – nie wiem”.
Polityk przypomniał publiczną działalność ojca, ale najwięcej miejsca poświęcił ich prywatnej relacji. Wspomnienie dotyczy przede wszystkim czasu, gdy jako nastolatek przez lata nie mógł normalnie spotykać się z ojcem.
Mateusz Morawiecki wspomina ojca. „Jednym z najbliższych mi ludzi”
Siedem lat temu odszedł z tego świata mój Ojciec – rozpoczął swój wpis Mateusz Morawiecki.
Były premier przypomniał, że dla wielu Kornel Morawiecki był przede wszystkim jedną z ważnych postaci opozycji niepodległościowej, twórcą i przewodniczącym Solidarności Walczącej oraz marszałkiem seniorem Sejmu VIII kadencji. Dla niego samego – jak podkreślił – był jednak przede wszystkim „ukochanym Ojcem” i jednym z najbliższych ludzi.
Kornel Morawiecki należał do działaczy opozycji antykomunistycznej. Solidarność Walcząca powstała w 1982 r., a jej lider przez lata działał w konspiracji. W listopadzie 1987 r. został zatrzymany we Wrocławiu i osadzony w Areszcie Śledczym Warszawa-Mokotów. W 1988 r. znalazł się za granicą, a gdy próbował wrócić do Polski, został deportowany do Wiednia. Później nielegalnie wrócił do kraju.
„Kontakt miałem tylko korespondencyjny, potem przez więzienne kraty”
Właśnie ten okres najmocniej wybrzmiewa we wspomnieniu byłego premiera. Mateusz Morawiecki napisał, że kiedy miał 13 lat, działalność jego ojca i represje komunistycznych władz doprowadziły do wieloletniej rozłąki.
Od trzynastego do dwudziestego roku życia z moim Ojcem kontakt miałem tylko korespondencyjny, potem przez więzienne kraty – napisał Morawiecki.
Jak dodał, zarówno przed tym okresem, jak i później ojciec bardzo wiele go nauczył. Przyznał jednocześnie, że nie we wszystkim się zgadzali i często ze sobą polemizowali. Mimo różnic Kornel Morawiecki miał pozostać dla niego „autorytetem i Bohaterem”.
Historyczne źródła potwierdzają skalę represji wobec lidera Solidarności Walczącej. IPN podaje, że w czasie działalności konspiracyjnej wielokrotnie zmieniał kryjówki, a organizacja przykładała dużą wagę do zasad konspiracji. Ostatecznie został zatrzymany przez SB w 1987 r.
Kornel Morawiecki zmarł siedem lat temu
Kornel Morawiecki zmarł 30 września 2019 r. Miał 78 lat. Był fizykiem, działaczem opozycji demokratycznej w PRL, twórcą Solidarności Walczącej, a po latach także posłem i marszałkiem seniorem Sejmu VIII kadencji. Kilka dni przed śmiercią został odznaczony Orderem Orła Białego. 5 października 2019 r. został pochowany na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie.
W rocznicowym wpisie Mateusz Morawiecki przyznał, że z upływem czasu coraz mocniej uświadamia sobie, ile zawdzięcza ojcu. Odniósł to również do jego działalności publicznej, pisząc, że wiele zawdzięcza mu także Polska.
Morawiecki zwrócił się do zmarłego ojca. „Przysięgam Ci”
Najbardziej emocjonalne słowa pojawiają się na końcu wpisu. Były premier zwrócił się bezpośrednio do Kornela Morawieckiego.
Kochany Tato! Świetnie wiem, czego ode mnie oczekujesz i co chciałbyś ode mnie usłyszeć – napisał.
Następnie złożył deklarację, że dopóki żyje, zrobi wszystko, by realizować marzenia i plany ojca dotyczące Polski. Wymienił w tym kontekście budowę siły, pozycji, prestiżu i bezpieczeństwa kraju, a także – jak napisał – „przyjaźni między narodami”.
„Przysięgam Ci” – tymi słowami Mateusz Morawiecki rozpoczął swoją obietnicę skierowaną do zmarłego ojca. Siedem lat po śmierci Kornela Morawieckiego były premier zdecydował się więc nie tylko przypomnieć jego publiczną działalność, ale przede wszystkim pokazać prywatną stronę ich relacji – wieloletnią rozłąkę, późniejsze spory i autorytet, którym, jak deklaruje, ojciec pozostaje dla niego do dziś.