- Popularny stand-uper Mateusz Socha ostro skomentował spotkanie prezydentów Karola Nawrockiego i Donalda Trumpa, skupiając się na ich charakterystycznym powitaniu.
- Komik przedstawił przerysowaną wizję przygotowań polskiego prezydenta do konfrontacji z mocnym uściskiem dłoni Trumpa.
- Nagranie błyskawicznie podzieliło internautów: jedni bronią swobody satyry, inni krytykują "prymitywny" żart i brak szacunku.
Mateusz Socha żartuje z Nawrockiego i Trumpa
Karol Nawrocki i Donald Trump stali się bohaterami jednego z występów Mateusza Sochy. Popularny stand-uper nawiązał do spotkania obu prezydentów w Stanach Zjednoczonych i skupił się na ich powitaniu.
Komik zwrócił uwagę na uścisk dłoni. Donald Trump od lat jest znany z mocnego chwytania i przyciągania rozmówców podczas oficjalnych spotkań. Socha przedstawił własną, mocno przerysowaną wersję przygotowań polskiego prezydenta do takiego starcia.
– Karol pojechał do Trumpa, do Stanów Zjednoczonych. Pojechał, tam się przywitali. Trump go przywitał na lotnisku. Widzieliście, jak sobie tego, jak się przepychali na rączkę? To było niesamowite, nie? – mówił Mateusz Socha.
W tym fragmencie komik pomylił jednak miejsce powitania. Oficjalna wizyta Karola Nawrockiego u Donalda Trumpa odbyła się 3 września 2025 roku w Białym Domu. Prezydenci zostali tam oficjalnie powitani, a następnie udali się na rozmowy do Gabinetu Owalnego.
„Miał normalnie trenera personalnego”
Na tym Socha nie skończył. Stand-uper poszedł krok dalej i zasugerował, że Nawrocki mógł wcześniej trenować, jak poradzić sobie z charakterystycznym uściskiem dłoni amerykańskiego prezydenta.
Mocne słowa Sikorskiego o PiS. Padło określenie „agresywne kretynizmy”
– Bo Trump ma tak, że jak ktoś do niego przyjeżdża, on bierze i ciągnie do siebie. I Karol był przygotowany, miał normalnie trenera personalnego. Mówi, jak cię chwyci, kur***, nisko na nogach i wjeżdżasz.
Fragment występu szybko zaczął krążyć w internecie. Sam temat okazał się jednak mocno dzielący.
Burza pod nagraniem Sochy. „Żenada”
Części internautów żart zdecydowanie nie przypadł do gustu. Krytykowano zarówno poziom występu, jak i sposób, w jaki Socha mówił o prezydencie.
„Żenada, chłopie, zajmij się czymś innym, bo żarty to nie Twoja specjalizacja” – napisał jeden z komentujących.
„Prymitywny żart prostaka” – oceniał kolejny.
Pojawiły się także komentarze dotyczące błędu Sochy w opisie spotkania.
„Przecież Trump nie witał Nawrockiego na lotnisku, tylko przy wejściu do Białego Domu” – zwrócił uwagę internauta.
Niektórzy mieli też problem z tym, że stand-uper mówił o prezydencie po imieniu.
„‘Pan prezydent’, a nie ‘Karol’, w bierki nie graliście…” – czytamy w jednym z komentarzy.
Inni bronią Mateusza Sochy
Pod nagraniem nie brakowało jednak zupełnie innych opinii. Fani stand-upera przekonywali, że politycy od zawsze są obiektem satyry, a żarty nie powinny być traktowane śmiertelnie poważnie.
„Super mu to wychodzi, tylko żeby nie przeklinał” – napisał jeden z widzów.
„Zaje**ste. Dobrze, że takie żarty są z prezydenta” – stwierdził kolejny.
„W punkt. Wyglądali jak dwa ratlerki” – skomentowała następna osoba.
Krótki fragment występu wystarczył, by w komentarzach natychmiast rozpętała się prawdziwa burza.
Poniżej galeria zdjęć: Spotkanie Donalda Trumpa z Karolem Nawrockim
Źródło: światgwiazd.pl