Golenie i przypalanie na własne życzenie
Paweł Kowal zajmuje się niezwykle ważnymi sprawami międzynarodowymi. Poseł KO niedawno był w Stanach Zjednoczonych, gdzie przekonywał ważnych urzędników i polityków do ulokowania w Polsce stałej bazy amerykańskiego wojska. Aby należycie reprezentować nasz kraj, polityk postanowił zrobić się na bóstwo w zakładzie fryzjerskim w Rzeszowie. Doświadczony barber starannie ogolił Kowalowi głowę i wydepilował jego uszy żywym ogniem. Następnie na czoło przewodniczącego sejmowej komisji spraw zagranicznych trafiła czarna maska typu peel-off (zapewne z dodatkiem aktywnego węgla), co pozwoliło na głębokie oczyszczenie skóry! Teraz polityk KO może wrócić do Warszawy, a nawet wyruszyć na spotkania z dyplomatami i urzędnikami strategicznych państw.
Ministra kultury w eleganckiej stylizacji na premierze filmu "Ojczyzna"
Wielki świat posła Kowala
Zresztą tak gruntowne przygotowanie wizerunkowe nie powinno nikogo dziwić – w końcu poseł Kowal to prawdziwy polityczny obieżyświat. Jak kiedyś podliczyliśmy, szef sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych to absolutny rekordzista pod względem podniebnych wojaży! Skoro w służbowych delegacjach spędza blisko trzy miesiące, odwiedzając tak odległe zakątki jak Indie czy Korea Południowa, gładkie oblicze i brak zbędnego owłosienia to podstawa. Pozostaje mieć nadzieję, że rzeszowski barber nałożył na głowę parlamentarzysty solidny filtr UV, bo przy tak napiętym grafiku lotów i ciągłej zmianie stref klimatycznych.