Historia posłanki KO i jej męża niczym z romantycznego filmu!
Historia ich miłości to gotowy materiał na film romantyczny! Pierwszy raz spotkali się na ulicach Łodzi przed wyborami w 2023 roku. Astronauta zobaczył posłankę Wiśniewską, gdy ta brała udział w akcji zachęcającej do udziału w wyborach. To jej uśmiech go olśnił, naukowiec przepadł! O wszystkim opowiedział, gdy wraz z żoną odwiedzili studio programu "Halo, tu Polsat":
- W kampanii wyborczej w 2023 roku Aleksandra przygotowywała się ze swoim sztabem na ulicy Piotrkowskiej. Miała takie hasło – "Rowerem do Sejmu". Ja akurat przechodziłem i zobaczyłem Aleksandrę, która się do mnie uśmiechnęła. Ten uśmiech mnie pokonał. Ale nie poznaliśmy się wtedy, dopiero kilka tygodni później umówiliśmy się na pierwszą randkę. Też na Piotrkowskiej - wspominał Sławosz Uznański-Wiśniewski.
Posłanka wspomniała, że przystojny naukowiec zrobił na niej piorunujące wrażenie, wiedziała, że oto spotkała człowieka, który jest wyjątkowy:
- Nie wiedziałam, jak potoczą się nasze losy. Nie wiedziałam, czy w ogóle zobaczymy się po raz kolejny i w jakim charakterze. Ale pomyślałam sobie, że oto spotykam człowieka, który ma przed sobą tak ogromną misję, tyle pasji i poświęcenia. I jest gotowy wziąć na siebie tak wielkie ryzyko, a jednocześnie jest z naszego rodzinnego miasta - przyznała.
Ślub posłanki KO i astronauty do końca był sekretem!
Los chciał, że jednak między nimi zaiskrzyło. Powstało uczucie, a relacja nabrała rozpędu. Szybko się zaręczyli, bo już latem 2024 roku Uznański-Wiśniewski poprosił swoją ukochaną o rękę. Do zaręczyn doszło w wyjątkowym miejscu, w Teksasie, gdzie naukowiec przebywał w związku z przygotowaniami do misji kosmicznej. O miejscu zaręczyn powiadomił on dopiero przy okazji zawarcia małżeństwa, gdy na Instagramie napisał: - Wraz z @aleksandrakwisniewska i naszymi rodzicami, Mają Marquardt-Uznańską i Piotrem Uznańskim & Piengjai i Radosławem Wiśniewskimi, chcielibyśmy poinformować Was, że zaręczyliśmy się ostatniego lata w Teksasie i 02.01.2025 wzięliśmy ślub podczas kameralnej ceremonii w naszej rodzinnej Łodzi. Ślubu młodym udzieliła prezydent miasta, Hanna Zdanowska.
Właśnie goszcząc we wspomnianym wydaniu programu "Halo, tu Polsat" Uznańscy-Wiśniewscy (przyjęli wzajemnie swoje nazwiska po ślubie) ujawnili też sekret swoich obrączek. Okazało się, że do ich wykonania wykorzystane zostały niezwykłe rzeczy oddające tożsamość pary młodej i połączyć swoje historie. W obu obrączkach tak Aleksandry Wiśniewskiej, jak i Sławosza Uznańskiego znalazły się kawałek pocisku i kawałek meteorytu. Astronauta tak opowiadał o obrączkach ślubnych: - Aleksandra jako pracowniczka humanitarna spędziła duża część czasu w trudnych miejscach, w Iraku, Jemenie, Utkanie. Z misji w Jemenie przywiozła nabój, który trafił w miejsce, w którym pracowała. Z mojej strony to kawałek meteoryty księżycowego.
SPRAWDŹ: Tak posłanka Wiśniewska ukryła obrączkę?! Ta część garderoby zwraca uwagę [FOTO]
Co ciekawe, gdy małżonkowie udzielali wspomnianego wywiadu i mówili o obrączkach, a było to w luty 2025, przyznali, że owe obrączki wtedy były na "kwarantannie" przed misją i znajdowały się w NASA, a młodzi mieli na sobie obrączki zastępcze. - Mamy zestaw obrączek kosmicznych i zestaw obrączek ziemskich - śmiał się pan Sławosz.
WIĘCEJ: Ten rok obfituje w śluby poselskie! Już pięcioro polityków złożyło przysięgę małżeńską